Stalin był prawdziwie zdenerwowany. Raz tym, że będzie po raz pierwszy (zresztą i ostatni) leciał samolotem… — Dariusz Baliszewski
Stalin był prawdziwie zdenerwowany. Raz tym, że będzie po raz pierwszy (zresztą i ostatni) leciał samolotem, czego się bał i czego nienawidził. W ostatniej chwili już na lotnisku w Baku, widząc generała Gołowanowa za sterami jego samolotu, skierował się do innej maszyny[...] To, co go niepokoiło najbardziej, to osoba prezydenta Roosevelta.
s. 285Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zniewolenie przez Rosję państw Europy Wschodniej i państw bałtyckich na blisko pół wieku.
s. 322
Uważaj człowieku, co robisz – powiedział bezwiednie taksówkarz. To było przecież piąte piętro. Lecz człowiek ów jakby nie zdawał sobie z tego sprawy. Stwarzał wrażenie nieobecnego, pogrążonego w głębokiej modlitwie. I nagle spadł. Bez jednego ruchu, bez choćby najmniejszego gestu rozpaczy. Po prostu. Pochylił się i spadł. Pytany potem dziesiątki, setki razy przez policję i FBI o to, co widział i czy to było samobójstwo, nowojorski taksówkarz nie potrafił powiedzieć nic innego niż: – Nie, on nie skoczył. On po prostu spadł. Tak, jakby nie żył już tam na górze.
s. 98
Z perspektywy historii okazało się, że Sowieci tylko udawali, że atakują, a Niemcy tylko pozorowali obronę. Tak, jak gdyby zburzenie Warszawy i wymordowanie jej ludności było jedynym, wspólnym, strategicznym celem obu armii. Tak jak gdyby to sam Stalin dał rozkaz do tego powstania.
s. 328

