Bałem się: dotyku, całowania, tego, że jej się nie spodobam, że jej nie wystarczę. Ale gdy trzymaliśmy się w… — Bernhard Schlink
Bałem się: dotyku, całowania, tego, że jej się nie spodobam, że jej nie wystarczę. Ale gdy trzymaliśmy się w objęciach i czułem jej zapach, ciepło i siłę, wszystko stało się oczywiste.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Uwodziła mnie, ale nie biustem, nie pupą czy nogami. Uwodzenie było zaproszeniem, żeby we wnętrzu jej ciała zapomnieć o całym świecie.
Przez cały czas próbowałem o niej nie myśleć. Ale nie było niczego, co mogłoby mnie zająć, przyciągnąć moją uwagę.
Nie czułem ulgi, jakiej mógłby doznać ktoś, kto już na coś zdecydował i najpierw ma mdłości, bo obawia się konsekwencji, a potem się cieszy, że zrealizował postanowienie i zdołał ich uniknąć. Nie byłem także rozczarowany. Byłem zdecydowany ją zobaczyć i czekać, aż przyjdzie.

