Po pana wyjściu chodził i chodził po pokoju, aż się zmęczyłam słuchaniem jego kroków. [...] Odważyłam się… — Arthur Conan Doyle

Po pana wyjściu chodził i chodził po pokoju, aż się zmęczyłam słuchaniem jego kroków. [...] Odważyłam się wspomnieć coś o środku uspokajającym, ale odwrócił się i spojrzał na mnie takim wzrokiem, że sama nie wiem, jak się znalazłam za drzwiami.

Rozdział IX, Przerwany łańcuch · s. 85

Więcej z tej książki

  • Nigdy [...] nie można odgadnąć, jak postąpi pojedyncza osoba, natomiast dokładnie da się przewidzieć, co zrobi pewna określona grupa ludzi.

    Rozdział X, Koniec wyspiarza · s. 100

  • Indywidualności się różnią, ale procenty pozostają niezmienne.

    Rozdział X, Koniec wyspiarza · s. 100

  • [...] podczas gdy każdy z osobna człowiek stanowi zagadkę nie do rozwiązania, to w skupisku staje się matematycznym pewnikiem.

    Rozdział X, Koniec wyspiarza · s. 100

Wszystkie cytaty z tej książki