Więcej z tej książki
Kto w szpitalu pracuje, ten na kabarecie się nie śmieje [...].
wypowiada Pani Gosia · Rozdział 13 · s. 254
Dlaczego akurat ten cmentarz? Bo był pełen grobów ludzi, którzy umarli, by ratować życie innych. Bohaterów. Walczyli, wiedząc, co ryzykują. Wierzyli jednak, że istnieją rzeczy ważniejsze od życia. Było w tym coś romantycznego i jednocześnie budującego.
Rozdział 12 · s. 237
Życie cudzym życiem, zwłaszcza życiem pacjentów, paradoksalnie było łatwiejsze, o czym przekonała się już wielokrotnie.
Rozdział 8 · s. 141

