# Cytat — Terry Pratchett, Niewidoczni Akademicy

> Prawda jest kobietą, albowiem prawda to piękno, nie przystojność, myślał sobie Ridcully, gdy senat zajmował miejsca, pomrukując przy tym niechętnie. To dobrze tłumaczy powiedzenie, że kłamstwo może cały świat oblecieć, zanim prawda włoży buty. Musi przecież zdecydować, którą parę włożyć – pomysł, że kobieta z taką pozycją miałaby tylko jedną, wykracza poza granice racjonalnej wiary.

- Autor: [Terry Pratchett](https://www.zielonecytaty.pl/terry-pratchett.md)
- Książka: [Niewidoczni Akademicy](https://www.zielonecytaty.pl/terry-pratchett/niewidoczni-akademicy.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Terry_Pratchett#Niewidoczni_akademicy_(2009)) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/terry-pratchett/niewidoczni-akademicy/prawda-jest-kobieta

## Więcej z tej książki

> W mieście Ankh-Morpork formalnie panuje tyrania, która nie zawsze jest tym samym co monarchia. Nawet samo stanowisko Tyrana zostało przedefiniowane – przez piastującego je obecnie lorda Vetinariego – jako jedyna forma demokracji, która działa. Każdy ma prawo głosu, chyba że zostanie go pozbawiony z powodu wieku albo niebycia lordem Vetinarim.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/terry-pratchett/niewidoczni-akademicy/w-miescie-ankh-morpork.md)

> – Trzeba iść z duchem czasów… – Patrycjusz pokręcił głową.
>
> – Staramy się tego nie robić na ogół – odparł Ridcully. – To go tylko rozzuchwala.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/terry-pratchett/niewidoczni-akademicy/trzeba-isc-z-duchem.md)

> – Wy mówicie, że macie morderstwo, a ja odciągam starego Igora od płyty i trzymam w nadgodzinach. Ale przekażcie ode mnie Samowi Vimesowi, żeby przysłał mi swoich chłopców na krótki kurs pierwszej pomocy, a konkretnie wykrywania różnicy między martwym i śpiącym. W naszym fachu zawsze zaliczaliśmy zdolność chodzenia do tych kluczowych różnic, choć w tym mieście nauczyliśmy się uważać ją tylko za dobry początek. Ale kiedy ściągnęliśmy z niego prześcieradło, usiadł i zapytał Igora, czy ma kanapkę, co na ogół jest rozstrzygające. Poza gorączką nic mu nie dolegało. (…)
>
> – Pozwolił mu pan odejść? – spytała wstrząśnięta Angua.
>
> – Oczywiście! Nie mogę trzymać człowieka w szpitalu tylko za to, że jest kłopotliwie żywy.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/terry-pratchett/niewidoczni-akademicy/wy-mowicie-ze-macie.md)
