# Zaćmienie

- Autor: [Stephenie Meyer](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer.md)
- Liczba cytatów: 43
- Strona książki: https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie

## Cytaty

> – Deszcz to pestka – mruknęłam. – Tyle że musimy się stąd wynosić, a skoro tak, to już niedługo będziemy musieli coś załatwić, coś bardzo nieprzyjemnego i być może nawet wysoce niebezpiecznego.
>
> Zaniepokojony, otworzył szeroko oczy.
>
> – Dzięki Bogu, nawet kula z policyjnego rewolweru nie zrobi ci krzywdy. – Westchnęłam. – Podskoczymy po pierścionek, a potem pojedziemy do domu. Co tak na mnie patrzysz? Pora powiadomić Charliego.
>
> Moja mina go rozbawiła.
>
> – Niebezpieczna misja, mówisz? – Sięgnął do kieszeni spodni. – Przynajmniej nie będziemy musieli nadrabiać drogi.
>
> Mój pierścionek zaręczynowy po raz drugi został wsunięty mi na palec strony lewej dłoni – tam gdzie miał pozostać na całą wieczność.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/deszcz-to-pestka.md)

> – Znasz tę historię z Biblii? – spytał znienacka, wciąż wczytując się w pusty sufit. – Tę z królem i dwiema kobietami, które kłócą się o dziecko?
>
> – Jasne. Król Salomon.
>
> – Zgadza się, król Salomon. – powtórzył. – Rozkazał rozciąć dziecko na pół… ale to był tylko taki test. Żeby zobaczyć, kto odstąpi swoją część, byle tylko ocalić malucha.
>
> – Tak, pamiętam.
>
> Spojrzał wreszcie na mnie.
>
> – Bella, już cię nie będę próbował rozciąć na pół.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/znasz-te-historie.md)

> – To jak mam zareagować, na to co się stało?
>
> – Chcę, żebyś wykrzyczał mi w twarz wszystkie wyzwiska, jakie ci tylko przyjdą do głowy, w każdym języku, który znasz. Chcę, żebyś powiedział mi, że się mnie brzydzisz i chcesz mnie rzucić, a ja padnę ci do stóp i będę się czołgać, i błagać cię, żebyś został.
>
> Westchnął.
>
> – Wybacz, ale nie spełnię twojej prośby.
>
> – To przynajmniej przestań mnie pocieszać. Pozwól mi cierpieć. Zasłużyłam sobie na to.
>
> – Nie ma mowy.
>
> Pokiwałam głową.
>
> – Wiesz co, masz rację. Bądź dalej taki miły. Tak chyba jest jeszcze gorzej.
>
> Ucichł na chwilę. (…) Czekałam na to, co powie. Jego głos przeszedł w szept:
>
> – W odróżnieniu od Jacoba, ja potrafię być szlachetny, Bello. Nie zamierzam zmuszać cię do tego, żebyś wybierała pomiędzy nami dwoma. Chcę, żebyś była szczęśliwa. Weź ze mnie, co tylko chcesz, albo i nic, jeśli tylko taka jest twoja wola. Nie czuj się do niczego zobowiązana, kiedy będziesz podejmować decyzję.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/to-jak-mam.md)

> – Nie mówię, że to nie była najlepsza noc w moim życiu, tylko że się nie wyspałem. Myślałem już, że Bella nigdy nie przestanie, tyle nadawała.
>
> Skrzywiłam się, zachodząc w głowę, co też mogłam wygadywać przez sen. Na samą myśl o niektórych możliwościach przechodziły mnie ciarki.
>
> – Cieszę się, że ci się podobało – oświadczył Edward. Jacob otworzył oczy.
>
> – A tobie nie? – spytał ze złośliwym uśmieszkiem.
>
> – Najgorsza noc mojego życia to nie była, jeśli na to liczyłeś.
>
> – Ale z pierwszej dziesiątki już tak, co?
>
> W zadowoleniu mojego przyjaciela było coś perwersyjnego.
>
> – Być może.
>
> Usatysfakcjonowany Jacob przymknął powieki.
>
> – Jednakże – ciągnął Edward – gdybym mógł zamienić się wczoraj z tobą miejscami, nie byłaby to, bynajmniej, jedna z dziesięciu najlepszych nocy w moim życiu.
>
> Jacob spojrzał na niego spode łba, po czym usiadł sztywno, napinając mięśnie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/nie-mowie-ze-to-nie.md)

> – Co wygadywałam przez sen dzisiaj w nocy? – wyszeptałam nieśmiało.
>
> Wzruszył tylko ramionami. Skrzywiłam się.
>
> – Aż tak było źle?
>
> – Nie, nie.
>
> Westchnął.
>
> – Powiedz mi, proszę.
>
> – Głównie powtarzałaś moje imię, jak ci się to często zdarza.
>
> – No to ujdzie – przyznałam, mając się jednak na baczności.
>
> – Ale pod koniec zaczęłaś mamrotać coś w rodzaju „Och, Jacob. Gdzie jest mój Jacob”. -Edward mówił szeptem, ale i tak słyszałam w jego głosie ból. – Cóż, twój Jacob był wniebowzięty.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/co-wygadywalam-przez.md)

> – On jest dla ciebie jak narkotyk. – Nie wypominał mi tego, po prostu stwierdził fakt. – Widzę, że nie potrafisz już bez niego żyć. Już za późno. Związek ze mną byłby dla ciebie o wiele zdrowszy. Nie byłbym twoim narkotykiem, tylko twoim powietrzem, twoim słońcem.
>
> Kącik moich ust drgnął w smutnym półuśmiechu.
>
> – Wiesz, że nawet kiedyś tak o tobie myślałam? Że jesteś moim słońcem, moim osobistym słońcem? Odganiałeś dla mnie chmury.
>
> Westchnął.
>
> – Z chmurami sobie radzę, ale nie mogę walczyć z zaćmieniem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/on-jest-dla.md)

> – Ale wyjść byś mógł – zapewnić nam odrobinę prywatności.
>
> – Jacob, czy mam pomóc ci zasnąć? – zaoferował Edward.
>
> – Spróbować zawsze warto – mruknął mój przyjaciel, niezrażony. – Ciekawe, kto by wtedy wyszedł?
>
> – Te, wilk, nie podjudzaj mnie. Moja cierpliwość kiedyś się skończy.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/ale-wyjsc-bys.md)

> – Nie mogłem pozwolić ci wyjechać samej. Z twoim pechem nawet czarna skrzynka samolotu by się nie zachowała.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/nie-moglem-pozwolic.md)

> – Śpij, skarbie. Niech ci się przyśni coś miłego. I nie przejmuj się – tylko ty obudziłaś moje serce. Już zawsze będzie należeć tylko do ciebie. Śpij, moja jedyna miłości.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/spij-skarbie-niech.md)

> – Nienawidzę cię, Black.
>
> – To dobrze. Zawsze to jakieś gorące uczucie.
>
> – Ja ci dam gorące uczucie! Zamorduję cię w afekcie, ot co!

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/nienawidze-cie-black.md)

> – Same widzicie – powiedziałam na głos (było ze mną naprawdę niedobrze, skoro mówiłam do przedmiotów). – To wcale nie jest takie straszne, prawda?
>
> (…)
>
> Nadal było stosunkowo wcześnie, postanowiłam jednak wyjść z domu jak najszybciej – zanim przedmioty miały zacząć odpowiadać na moje pytania.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/same-widzicie-powiedzialam.md)

> – Co z nią? – zaniepokoił się Charlie.
>
> – Chyba złamała jakąś kość w dłoni.
>
> (…)
>
> – Jak? – spytał Charlie. – Gdzie?
>
> (…) Jacob zachichotał.
>
> – Uderzyła mnie.
>
> Charlie też zachichotał. (…)
>
> – Czemu cię uderzyła?
>
> – Bo ją pocałowałem – wyznał Jacob śmiało.
>
> – Punkt dla ciebie – pogratulował mu Charlie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/co-z-nia.md)

> – I jak tam? – spytał, szczerząc zęby w uśmiechu.
>
> Wywróciłam oczami.
>
> – Stara bieda.
>
> – No tak – zgodził się. – Usiłuje cię zabić banda wampirów. Normalka.
>
> – Normalka.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/i-jak-tam.md)

> – Martwisz się o nią? – spytałam.
>
> – Eee…
>
> Nie był skłonny udzielić mi odpowiedzi.
>
> – Wyjawisz mi, co zrobiła, żeby zagłuszyć przed tobą swoje myśli?
>
> Rzucił mi podejrzliwe spojrzenie.
>
> – Tłumaczyła słowa do „Glory, glory, hallelujah” na arabski. A kiedy skończyła zaczęła od początku, tylko że przeszła na koreański język migowy.
>
> Zaśmiałam się nerwowo.
>
> – Co jak co, ale to musiało się sprawdzić.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/martwisz-sie-o-nia.md)

> – Alice powiedziała mi, że widziała w swoich wizjach Carlisle’a i jego rodzinę. Nie wierzyłem, że można być wampirem i funkcjonować w taki sposób, ale udzielił mi się jej optymizm. No i poszliśmy do nich dołączyć.
>
> – Tak, Tak. A oni o mało nie umarli ze strachu – wtrącił Edward zanim jego brat zaczął kolejne zdanie. – Sama pomyśl, Bello, jak to wyglądało. Mnie i Emmetta nie ma w domu, bo jesteśmy akurat na polowaniu, a tu ładuje im się do domu dwójka obcych wampirów: facet cały pokryty bliznami i jakiś narwany chochlik, który zna imiona domowników i wiele innych szczegółów, i dopytuje się, który pokój może zająć! Kiedy wróciłem, wszystkie moje rzeczy były w garażu!
>
> Alice wzruszyła ramionami.
>
> – Z twojego pokoju był najładniejszy widok.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/alice-powiedziala-mi-ze-widziala.md)

> – Spróbuj się rozluźnić – doradził mi, czując, że znowu mam atak drgawek. – Rozgrzejesz się w okamgnieniu. Oczywiście najlepiej byłoby, gdybyś wyskoczyła z ciuchów.
>
> Edward warknął.
>
> – To potwierdzone naukowo – Zaczął się bronić Jacob. – Jedna z podstawowych zasad survivalu.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/sprobuj-sie-rozluznic.md)

> Jak on na nią patrzył! Jak ozdrowiały ślepiec, który zobaczył słońce! Jak kolekcjoner sztuki, który odkrył nieznany nikomu szkic da Vinci! Jak młoda matka przyglądająca się noworodkowi!

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/jak-on-na-nia.md)

> – Zaskrzypiały otwierane drzwiczki i Edward mocno mnie przytulił. W pierwszy odruchu chciałam go odepchnąć, bo niewielka cząstką mnie – niewielka, ale z minuty na minutę coraz bardziej się awanturująca – pragnęła przytulać się do kogoś zupełnie innego. I tak do bólu dołączyły świeże wyrzuty sumienia.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/zaskrzypialy-otwierane-drzwiczki.md)

> Zaopiekuj się moim sercem – zostawiłem je przy tobie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/zaopiekuj-sie-moim.md)

> – Isabello Swan?
>
> (…)
>
> – Przyrzekam kochać cię przez całą wieczność – każdego dnia wieczności z osobna. Czy wyjdziesz za mnie?
>
> Chciałam mu powiedzieć wiele rzeczy, z których część nie byłaby wcale miła, a inne z kolei zawierałyby tyle przesłodzonych wyrażeń, że pewnie samego Edwarda zaskoczyłabym swoim romantyzmem. Żeby się nie skompromitować w żaden z tych dwóch sposobów, szepnęłam:
>
> – Tak.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/isabello-swan-przyrzekam.md)

> – A jeśli jeszcze raz ją pocałujesz – ciągnął Edward – to, gdy tylko się o tym dowiem, złamię ci szczękę w jej imieniu.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/a-jesli-jeszcze.md)

> – Rozwiązanie słuszne to nie zawsze rozwiązanie oczywiste. A czasami coś, co jednym wydaje się słuszne, innych rani.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/rozwiazanie-sluszne-to-nie.md)

> – Ja w tym konflikcie nie będę brać udziału. Jestem państwem neutralnym. Jestem Szwajcarią. Wasze pakty, wasze spory mnie nie dotyczą, zrozumiano? Jacob jest dla mnie członkiem rodziny, a ty... ty jesteś miłością mojego życia, i to życia, które zamierzam przedłużyć w nieskończoność. Nie obchodzi mnie, kto z moich najbliższych jest wampirem, a kto wilkołakiem. Jeśli o mnie chodzi, Angela może okazać się czarownicą.
>
> Przypatrywał mi się w milczeniu, ściągając brwi.
>
> – Jestem Szwajcarią – powtórzyłam z naciskiem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/ja-w-tym.md)

> – Czasami wydaje mi się, że wolisz, kiedy jestem wilkiem.
>
> – Czasami też mi się tak wydaje. To chyba ma coś wspólnego z tym, że nie możesz wtedy mówić.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/czasami-wydaje-mi-sie.md)

> – Błagam! – syknął Edward znienacka – Daruj sobie!
>
> – Co? – spytał Jacob szeptem, zdziwiony.
>
> – Może byś tak chociaż spróbował kontrolować swoje myśli, co?
>
> Był naprawdę rozgniewany.
>
> – Nikt ci nie każe podsłuchiwać – burknął mój przyjaciel, ale wyraźnie się zawstydził. – Wynocha z mojej głowy.
>
> – Wierz mi, chciałbym się wyłączyć, ale nawet nie wiesz, jak głośno wykrzykujesz te swoje fantazje.
>
> – Postaram się myśleć ciszej – obiecał Jacob z przekąsem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/blagam-syknal-edward.md)

> – Nie zabiję cię teraz tylko dlatego, że Bella wpadłaby w rozpacz.
>
> (…)
>
> – Ale jeśli jeszcze kiedykolwiek dostarczysz ją do domu kontuzjowaną – i wszystko mi jedno, czyja to będzie wina: czy po prostu się potknie, czy spadnie na nią meteoryt – jeśli jeszcze raz przywieziesz ją w gorszym stanie niż ten, w jakim do ciebie pojechała, to przyrzekam, że już następnego dnia będziesz biegał po lesie na trzech łapach. Rozumiesz mnie, kundlu?
>
> (…)
>
> – A jeśli jeszcze raz ją pocałujesz – ciągnął Edward – to, gdy tylko się o tym dowiem, złamię ci w jej imieniu szczękę.
>
> – Co, jeśli sama będzie tego chciała? – spytał Jacob arogancko.
>
> (…)
>
> – Jeśli zrobi to z własnej woli, nie będę miał prawa się wtrącać. Tylko jedna mała rada: zaczekaj, aż cię sama o to poprosi, bo z odczytywaniem mowy ciała nie jest chyba u ciebie najlepiej.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/nie-zabije-cie.md)

> – Miło wreszcie się do czegoś przydać. Nawet nie wiesz, jakie to irytujące – to, że nie mam odpowiednich wizji. Czuję się taka bezużyteczna. Taka… normalna.
>
> Wzdrygnęła się, wymawiając to słowo.
>
> – Tak – przyznałam z sarkazmem – nie mam pojęcia, jak to jest być normalną. Brr… Szczerze ci współczuję.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/milo-wreszcie-sie.md)

> – Pokłóciliście się?
>
> (…)
>
> – Nie, nie kłóciliśmy się. Prawie wcale. A dlaczego pytasz?
>
> – Zaciekawiło mnie tylko, z jakiego powodu dźgnęłaś go nożem. Ale jak dla zabawy, to nie ma sprawy.
>
> (…)
>
> – To nie ja go dźgnęłam – wyjaśniłam. – Sam się niechcący skaleczył. Pomagał mi wycierać naczynia
>
> Edward zachichotał,
>
> – Jaka szkoda.
>
> – Zachowuj się – ostrzegłam go.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/poklociliscie-sie-nie.md)

> – Naprawdę się cieszę, że Edward cię nie zabił – wyznał mi Emmett.
>
> – Dzięki tobie zawsze się coś dzieje.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/naprawde-sie-ciesze.md)

> – Czyżbyś się znowu potknęła, Bello? – spytał.
>
> Zmroziłam go wzrokiem.
>
> – Nie, Emmett. Tym razem dałam wilkołakowi w twarz.
>
> Na chwilę zbiłam go z pantałyku, ale zaraz wybuchnął tubalnym śmiechem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/czyzbys-sie-znowu.md)

> – (…) Gdybyś nie był moim naturalnym wrogiem i nie próbował mi wykraść sensu mojego istnienia, mógłbym cię nawet polubić.
>
> – Kto wie… Gdybyś nie był odrażającym wampirem, który zamierza wyssać życie z dziewczyny, którą kocham… Nie, chyba nawet to by nie pomogło.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/gdybys-nie-byl.md)

> Mimo to sięgnął jednocześnie do tylnej kieszeni dżinsów i wyciągnął z niej zawiązany rzemieniem, luźno pleciony woreczek z wielobarwnego materiału. Położył mi go na dłoni.
>
> – Jest śliczny – powiedziałam. – Dziękuję.
>
> Westchnął.
>
> – Bella, prezent jest w środku.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/mimo-to-siegnal.md)

> – Uderzyłam Jacoba – wyjaśniłam.
>
> – Ach, tak. No to dobrze. – Wydawał się być jeszcze bardziej zadowolony niż Charlie. – Szkoda tylko, że zrobiłaś sobie przy tym krzywdę.
>
> – Szkoda tylko, że jemu nie zrobiłam przy tym krzywdy.
>
> – Tym to już ja się zajmę – zaoferował się.
>
> – Miałam nadzieję, że tak powiesz.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/uderzylam-jacoba-wyjasnilam.md)

> – Uderzyłam Jacoba.
>
> – Ach, tak. To dobrze. – Wydawał się być jeszcze bardziej zadowolony niż Charlie. – Szkoda tylko, że zrobiłaś sobie przy tym krzywdę.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/uderzylam-jacoba-ach.md)

> – Renée nie przekonała cię do studiów na University of Florida?
>
> – Próbowała, ale wolę pić wodę, niż ją wdychać.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/renee-nie-przekonala.md)

> Cała Renée, pomyślałam, kręcąc głową. Zapominając w ekscytacji o swoim lęku wysokości, zapisała się na kurs spadochroniarski i uświadomiła sobie, że ma problem dopiero wtedy, kiedy wyskoczyła z samolotu doczepiona do instruktora.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/cala-renee-pomyslalam.md)

> Nie miałam zielonego pojęcia, jak się uwodzi mężczyznę. Na pewno nie jąkając się i pocąc ze zdenerwowania.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/nie-mialam-zielonego.md)

> – Pewnie to znaczy, że coś jest nie tak z moim mózgiem.
>
> – To chyba oczywiste dla każdego, kto cię zna – zażartował.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/pewnie-to-znaczy.md)

> Pomyślałem sobie – ciągnął – że nada się na symbol mojej osoby, bo jest takie twarde i zimne. – Zaśmiał się. – A w słońcu, tak jak ja, mieni się wszystkimi kolorami tęczy.
>
> – Zapomniałeś o najbardziej oczywistej cesze, która was łączy – wtrąciłam. – Jest piękne.
>
> – Moje własne serce jest równie ciche – stwierdził. – I tak, jak to tu, należy do ciebie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/pomyslalem-sobie-ciagnal.md)

> – Powinnam cię przeprosić, ale wcale nie jest mi przykro.
>
> – A mi powinno być przykro, że tobie nie jest przykro, ale też nie jest mi przykro.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/powinnam-cie-przeprosic.md)

> – I jak ci poszło na egzaminach? – spytał mnie po drodze.
>
> – Historia była łatwa, ale nie jestem pewna co do matmy. Wydawało mi się, że to, co piszę, ma sens, a to chyba zły znak.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/i-jak-ci-poszlo.md)

> – Jak to jest… chodzić z wampirem?
>
> Wywróciłam oczami.
>
> – To supersprawa.
>
> – Ale tak na serio… Nie boisz się, że… no wiesz. Nie żyjesz w ciągłym napięciu?
>
> – Nie. (…)
>
> – Masz jeszcze jakieś pytania?
>
> – A czy ty… czy wy… całujecie się czasami?
>
> Parsknęłam śmiechem
>
> – Tak.
>
> Wzdrygnął się.
>
> – O gustach się nie dyskutuje.
>
> – Ale… Nie przeszkadzają ci jego kły?
>
> Uderzyłam go w ramię, mocząc go pianą.
>
> – Głupek! Dobrze wiesz, że Edward nie ma żadnych kłów!
>
> – Przy tobie może nie ma.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/jak-to-jest.md)

> – Bello – zamruczał mi do ucha Edward swoim aksamitnym barytonem. – Czy mogłabyś być tak miła i przestać próbować się rozebrać?
>
> – Sam chcesz to zrobić? – spytałam zdezorientowana.
>
> – Nie dziś wieczór – odpowiedział łagodnie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie/bello-zamruczal-mi-do-ucha.md)
