# Stephenie Meyer

- Liczba cytatów: 246
- Strona autora: https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer

## Książki

- [Intruz](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz.md) — 17 cytatów
- [Księżyc w nowiu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/ksiezyc-w-nowiu.md) — 80 cytatów
- [Przed świtem](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem.md) — 68 cytatów
- [Zaćmienie](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zacmienie.md) — 43 cytaty
- [Zmierzch](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/zmierzch.md) — 38 cytatów

## Ostatnio dodane cytaty

> Kiedy o tym myślałam, czułam radość i napięcie, nieśmiałość i wielką niecierpliwość – wszystko to naraz; czułam się człowiekiem.

s. 552 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz/kiedy-o-tym.md)

> – To dla ciebie nie do zniesienia, że cię kocham? O to ci chodzi? Mogę zamilknąć, Wando. Nigdy więcej ci tego nie powiem. Możesz być z Jaredem, jeżeli tego właśnie pragniesz. Ale zostań!
>
> – Nie, Ian! – Wzięłam jego twarz w dłonie – Nie. Ja… ja też cię kocham. Ja, mała srebrna glista z tyłu jej głowy. Ale moje ciało cię nie kocha. Nie potrafi cię pokochać. W tym ciele nigdy nie będę mogła cię kochać (…).

s. 513 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz/to-dla-ciebie.md)

> Czy byłam tchórzem? Chciałabym wierzyć, że tak – że to strach przed bólem wziął nade mną górę. W istocie jednak powód, dla którego zaczęłam mówić, był o wiele bardziej żałosny.
>
> Pragnęłam mianowicie sprawić mu – człowiekowi, który zajadle mnie nienawidził – r a d o ś ć.

s. 164 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz/czy-bylam-tchorzem.md)

> – Zawsze jest nadzieja – mruknęłam. To może być prawda, powiedziałam sobie. – Znam tylko swój własny los.
>
> Edward wziął mnie za rękę. Wiedział, że i jego to dotyczy. Mówiąc swój własny los, nie mogłam nie mieć na myśli i jego. Byliśmy jak dwie połówki jednego jabłka.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem/zawsze-jest-nadzieja.md)

> Uśmiechnął się i pocałował mnie. Nie był to bynajmniej symboliczny, zdawkowy całus, jakiego się spodziewałam i, zaskoczona, pozwoliłam znowu, by wzięły nade mną górę moje dzikie wampirze odruchy. Wargi Edwarda działały na mnie niczym dawka jakiejś uzależniającej substancji chemicznej wstrzyknięta mi prosto w układ nerwowy. Natychmiast zapragnęłam następnej. Musiałam skupiać się z całych sił, żeby nie zapomnieć, że na rękach mam niemowlę. Jasper wyczuł, że gwałtownie zmienił mi się nastrój.
>
> – Ehm, Edward, mógłbyś być tak miły i nie rozpraszać jej akurat w tym momencie? Musi być w stanie się kontrolować.
>
> Edward odsunął się ode mnie.
>
> -Oj – powiedział.
>
> Zaśmiałam się. To był mój tekst – od samego początku, od naszego pierwszego pocałunku.
>
> – Później – obiecałam mu. Już nie mogłam się doczekać.
>
> – Skup się, Bello – przypomniał mi Jasper. – Wiem, wiem. Już.
>
> Odepchnęłam od siebie roznamiętnione myśli. Charlie. Przyjeżdżał Charlie. To o Charliem powinnam była myśleć. O tym, żeby nie zrobić mu krzywdy. Z Edwardem mieliśmy dla siebie całą noc…
>
> – Bello.
>
> – Przepraszam, Jasper. Już nie będę.
>
> Emmett zachichotał.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem/usmiechnal-sie-i-pocalowal.md)

> Nadzieja zgasła we mnie tak szybko, jak się pojawiła.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem/nadzieja-zgasla-we-mnie.md)

> – Dobrze, że Ness… Renesmee nie ma w ślinie żadnego trującego jadu, skoro w kółko Jake’a podgryza – zauważył Seth.
>
> Opuściłam ręce.
>
> – Podgryza go?
>
> – Non stop. Jeśli tylko on albo Rose dostatecznie szybko nie podsuwają jej czegoś do jedzenia, a raczej picia. Rose uważa, że to strasznie zabawne.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem/dobrze-ze-ness.md)

> Za nic nie chciałabym raz jeszcze przejść przez to, co przeżywałam w ciągu minionych tygodni, ale musiałam przyznać, że dzięki nim doceniałam to, co mam, jeszcze bardziej niż przedtem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem/za-nic-nie.md)

> Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki, jaką jest miłość. Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu? Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia? Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwe trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest, albo jej nie ma.

s. 43 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz/przez-wszystkie-te-tysiaclecia-ludziom.md)

> To dziwny świat – powiedziałam cicho, bardziej do siebie niż do niego.
>
> – Jak żaden inny – przytaknął.

s. 556 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz/to-dziwny-swiat.md)

> – Czy już naprawdę po wszystkim? – szepnęłam do Edwarda.
>
> Uśmiechnął się od ucha do ucha.
>
> – Tak. Poddali się. Tak jak wszyscy tyrani, robią dużo szumu, ale w gruncie rzeczy są tchórzami.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/przed-switem/czy-juz-naprawde.md)

> No dobra westchnęła Mel. Róbcie, co chcecie. Ja… wyjdę do drugiego pokoju, dodała ironicznie.

s. 513 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/stephenie-meyer/intruz/no-dobra-westchnela.md)
