# Cytat — Richard Yates, Droga do szczęścia

> Przykro mi, pani Givings, ale guzik mnie obchodzi, czy on czuje się dobrze, żyje czy umarł. Chciałbym tylko, żeby trzymał swoje przeklęte opinie w tym przeklętym wariatkowie, gdzie ich miejsce.

- Autor: [Richard Yates](https://www.zielonecytaty.pl/richard-yates.md)
- Książka: [Droga do szczęścia](https://www.zielonecytaty.pl/richard-yates/droga-do-szczescia.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Droga_do_szcz%C4%99%C5%9Bcia) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/richard-yates/droga-do-szczescia/przykro-mi-pani

## Więcej z tej książki

> Musimy ustalić, kto tu rządzi i trzymać się tego. Jeśli mają rządzić dzieci, to naturalnie musimy postąpić tak, jak ich zdaniem będzie najlepiej, co oznacza, że zostaniemy tutaj, aż zgnijemy.(...) Z drugiej strony jeśli my mamy rządzić... a uważam, że powinniśmy, zgodzisz się chyba? Choćby dlatego, że jesteśmy o jakieś ćwierć wieku starsi od nich? A to oznacza wyjazd. W drugiej kolejności oznacza także, że należy dołożyć wszelkich starań, by im to ułatwić.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/richard-yates/droga-do-szczescia/musimy-ustalic-kto.md)

> Schodząc chwiejnie po drewnianych schodach, gwałtownie miażdżąc obcasami żwir na podjeździe, czuł, jak wszystkie siły przewidywalności, prawdopodobieństwa i zwyczajności krępują go niczym sznury. Nic się nie wydarzy, niech ją diabli wezmą. Dlaczego April nie jest w swoim domu? Dlaczego nie może wyjechać do Europy, zniknąć, umrzeć? Do diabła z ta bolesną, bezsensowną, dziecinną, niedopieczoną iluzją, że się w niej „zakochał”. Do diabła z samą „miłością” i z każdą fałszywą, pożerającą czas, niewydarzoną emocją na świecie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/richard-yates/droga-do-szczescia/schodzac-chwiejnie-po-drewnianych.md)

> Mijając okryte cieniem lustro na podeście, z dumą stwierdziła, że jej odbicie, w każdym razie widziane przelotnie kącikiem oka, wciąż przedstawia ruchliwą, gibką dziewczynę w doskonale urządzonym domu; pośpiesznie zrzucając żakiet i spódnicę w wyłożonej puszystym dywanem sypialni, poczuła się niemal jak w domu ojca, gdy pośpiesznie przebierała się na popołudniowe tańce. Krew w żyłach dudniła, nagląc do ustalenia ostatnich detali (Które perfumy? Och szybko – które?), i mało brakowało, a podbiegłaby do balustrady, by zawołać: „Poczekaj! Już idę! Zaraz będę na dole!”.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/richard-yates/droga-do-szczescia/mijajac-okryte-cieniem.md)
