# Cytat — Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa

> – Uśmiechaj się – szepnął Felix.
>
> – Mam pijawkę na karku – syknął Net. – Odczep ją, to się uśmiechnę.
>
> – Komplant mu się zepsuł – wyjaśnił głośniej Felix, unosząc rękę. – Sytuacja opanowana.
>
> Ludzie pokiwali głowami ze zrozumieniem, nawet współczuciem i zaczęli się rozchodzić.
>
> – Teraz łaskawie weź swojego multitoola – powiedział wolno Net, stojąc z nienaturalnie pochyloną głową – otwórz odpowiednią końcówkę i to ze mnie zdejmij.
>
> – Zaczekajcie – poprosiła Nika. – Ci wszyscy ludzie wyglądali, jakby sytuacja nie była wcale niezwykła.
>
> – Znieczulica społeczna! – krzyknął roztrzęsiony Net.
>
> – Ale może... wszystko jest OK?
>
> – Przełożę to na twój kark i dokończymy tę rozmowę, co? – dyszał Net. – Zdejmijcie to, bo zaraz zwariuję!

- Autor: [Rafał Kosik](https://www.zielonecytaty.pl/rafal-kosik.md)
- Książka: [Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa](https://www.zielonecytaty.pl/rafal-kosik/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Felix,_Net_i_Nika#Felix,_Net_i_Nika_oraz_Teoretycznie_Mo%C5%BCliwa_Katastrofa_(2005)) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/rafal-kosik/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa/usmiechaj-sie-szepnal

## Więcej z tej książki

> – Rzeczy niezwykłe są na wyciągnięcie ręki.
>
> – Trzeba tylko chcieć i potrafić je wyciągnąć.[...]
>
> – Właśnie...

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/rafal-kosik/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa/rzeczy-niezwykle-sa-na-wyciagniecie.md)

> – A co to jest „Kraj Rad”? To taki kraj, który innym udziela rad?
>
> – Pewnie miał być „kraj radosny” – zastanowił się Felix. – Tylko „sny” się zgubiły podczas tego całego mielenia.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/rafal-kosik/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa/a-co-to-jest.md)

> – No nareszcie – odezwał się Manfred. – Mniemam, że skoro mnie wywołaliście, to nie dla chęci pogawędki, tylko dlatego, że jestem niezbędnie potrzebny... Ho, ho, ho, co ja widzę... – Kamera nad ekranem odwróciła się. – Noc, winda w środku lasu... I trójka dzieci, które zamierzają z niej skorzystać. No jasne. Chcecie, żebym w razie czego powiadomił rozsądniejszą część ludzkości, gdzie szukać waszych zwłok?
>
> – Coś w tym stylu – przytaknął Net. – Felix przeczyta ci naszą pozycję...
>
> – Już ją ściągnąłem. Mam tego GPSa w zasięgu łączności bezprzewodowej. Kocham te nowe standardy! Za parę lat będę sobie mógł porozmawiać z czujnikiem ciśnienia w oponie samochodu przejeżdżającego obok... Zsynchronizowałem się z resztą mojej osoby, więc możecie bezpiecznie wchodzić do tej windy. Ściślej mówiąc... mogę zagwarantować jedynie, że wasze trumny nie zostaną zakopane puste...
>
> – Dzięki, że nas podtrzymujesz na duchu – skwitował Felix. – Pogadamy, jak wrócimy na powierzchnię.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/rafal-kosik/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa/no-nareszcie-odezwal.md)
