# Cytat — Paweł Hulka-Laskowski, Mój Żyrardów: z dziejów polskiego miasta i z życia pisarza

> Robotnicy żyrardowscy pochodzili przeważnie ze wsi okolicznych: Kozłowic, Henryszewa, Glinek, Marjampola, Chrobot, Korytowa, Radziejowic, Oryszewa, Guzowa… Ale nie brakło wśród nich także mieszczan z Wiskitek, Mszczonowa, Błonia, Sochaczewa, Łowicza. Z różnych stron schodzili się ludzie na robotę do fabryki żyrardowskiej (…)

- Autor: [Paweł Hulka-Laskowski](https://www.zielonecytaty.pl/pawel-hulka-laskowski.md)
- Książka: [Mój Żyrardów: z dziejów polskiego miasta i z życia pisarza](https://www.zielonecytaty.pl/pawel-hulka-laskowski/moj-zyrardow-z-dziejow-polskiego-miasta-i-z-zycia-pisarza.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Pawe%C5%82_Hulka-Laskowski#M%C3%B3j_%C5%BByrard%C3%B3w) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/pawel-hulka-laskowski/moj-zyrardow-z-dziejow-polskiego-miasta-i-z-zycia-pisarza/robotnicy-zyrardowscy-pochodzili

## Więcej z tej książki

> Wielkie święta doroczne były istnemi uroczystościami emigracyjnemi. Na Boże Narodzenie, osobliwie zaś na Wielkanoc i Zielone Świątki, rozjeżdżali się ludzie w różne strony świata: do Warszawy, do Łowicza, do Błonia, a już najwięcej do Łodzi, Zgierza, Pabjanic, gdzie żyrardowiacy mieli najwięcej krewnych. I nawzajem, najwięcej gości przyjeżdżało do Żyrardowa z „Łodzi – miasta”, jak przyjezdni mówili zazwyczaj. Przy wyjazdach było dużo przygotowań i kłopotów, co komu zawieźć i czy się aby w Koluszkach nie będzie czekało zbyt długo, bo to z temi Koluszkami nigdy nic nie wiadomo. Można się trochę spóźnić i już tamtego pociągu do Łodzi niema. Czekaj potem parę godzin! Już na tydzień naprzód mówiono o tych wyjazdach, prezentach, Koluszkach, o ulicy Piotrkowskiej, o Widzewskiej, o Bałutach i o Helenowie, gdzie muzyka ładnie grywa i gdzie jest bardzo wesoło.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/pawel-hulka-laskowski/moj-zyrardow-z-dziejow-polskiego-miasta-i-z-zycia-pisarza/wielkie-swieta-doroczne.md)

> Siedziałem na szarej podłodze, blisko drzwi i płakałem. Drzwi były uchylone, na progu stała matka i pocieszała mnie, że zaraz wróci. W ręku trzymałem skórkę chleba i przez łzy patrzyłem na drzwi, które nieubłaganie zamknęły się za matką. Nieraz zadaję sobie pytanie, czy to jest naprawdę moje pierwsze wspomnienie i pierwszy przebłysk świadomości, czy też widziałem takie dziecko płaczące za oddalającą się matką i ten widok przywłaszczyłem sobie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/pawel-hulka-laskowski/moj-zyrardow-z-dziejow-polskiego-miasta-i-z-zycia-pisarza/siedzialem-na-szarej.md)

> – A wiele lat pan pracuje? – pyta się pan Krauze.
>
> – A dwadzieścia cztery – mówię mu na to.
>
> – Ha – ha, to pana w kołysce do fabryki nosili!
>
> – Nie żadne ha – ha, proszę pana, tylko sama prawda. Półszosta roku miałem jak zacząłem szpulki snowaczom podawać.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/pawel-hulka-laskowski/moj-zyrardow-z-dziejow-polskiego-miasta-i-z-zycia-pisarza/a-wiele-lat.md)
