# Cytat — Monika Szwaja, Gosposia prawie do wszystkiego

> Może by rzeczywiście przymierzyć się do tego tłumaczenia? Od razu widać, że będzie masakra z nieprzetłumaczalnym początkiem. „Gori, gori, moja zwiezda” – tego się po prostu nie da przełożyć w żaden żywy sposób na polski, zachowując rytm oryginału!
>
> Ach, płoń, ach, płoń, ty gwiazdo ma – pomyślała Maria i zachichotała, budząc niemrawe zainteresowanie jakiegoś mocno nabombanego osobnika, który posuwał się skokami naprzód, opierając się o kolejne pnie na trasie, czyli na ulicy Starzyńskiego, obsadzonej drzewami z obu stron.
>
> – Ja rówszszz uwaszszam, sze szszycie jest szmieszszne, tak, ap-sslutnie… – wyszemrał nabombany i usiadł bezwładnie u stóp rozrośniętego jesionu. Maria ominęła go, a on przyjaźnie pomachał jej ręką. Przypuszczalnie zmęczyło go to bardzo, więc zwinął się w kłębek i usnął.

- Autor: [Monika Szwaja](https://www.zielonecytaty.pl/monika-szwaja.md)
- Książka: [Gosposia prawie do wszystkiego](https://www.zielonecytaty.pl/monika-szwaja/gosposia-prawie-do-wszystkiego.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Gosposia_prawie_do_wszystkiego#M) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/monika-szwaja/gosposia-prawie-do-wszystkiego/moze-by-rzeczywiscie

## Więcej z tej książki

> Że opuściłam dom mego męża, chciałaś powiedzieć. Był chamem i damskim bokserem. Wytrzymywałam to jak idiotka, bo kiedyś przyrzekłam jednemu księdzu przy spowiedzi, też jak idiotka, że będę matką rodu, dopóki mój syn może mnie potrzebować, to znaczy, dopóki sobie nie znajdzie własnej kobiety. Ten ksiądz chciał mnie ugrobić na całe życie z tą wiernością małżeńską, ale uznałam, że wszystko ma swoje granice. Byłam na spowiedzi przy okazji waszego ślubu i powiedziałam księdzu, temu samemu zresztą, on ma już ze sto lat, że koniec mojej przysięgi, a on mi odmówił rozgrzeszenia. Odtąd chodzę do kościoła nielegalnie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/monika-szwaja/gosposia-prawie-do-wszystkiego/ze-opuscilam-dom.md)

> Ty się o nic nie martw, Marysia – powiedział tonem niezrównanego doktora Pawicy.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/monika-szwaja/gosposia-prawie-do-wszystkiego/ty-sie-o-nic.md)

> – Sasza Winogradów, native speaker, tłumacz i poeta z bożej łaski oraz śpiewak. Bardzo skromny śpiewak. W każdym razie nie piosenkarz. Pieśniarz?… Tak sobie przy gitarze śpiewam troszkę.
>
> – Okudżawę i Wysockiego?
>
> – No tak, tu wszyscy ich uwielbiają, nie wiem, jakim cudem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/monika-szwaja/gosposia-prawie-do-wszystkiego/sasza-winogradow-native.md)
