# Cytat — Marta Węgiel, Przypadkowy kadr

> Wcale nie szła do koleżanki i najchętniej pogadałaby z nim o tym trudnym, matematycznym zadaniu, ale obecność pani Magdy wyprowadziła ją z równowagi, owszem, jest prawie dorosła i wie, że ojciec może mieć kobietę, ale w tej akurat było tyle nieszczerości, wyrachowania, że Weronika wyczuła to na kilometr. „Biedny tata” – pomyślała. – „Mama ma rację, mówiąc, że to intelektualnie gorsza płeć.”

- Autor: [Marta Węgiel](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel.md)
- Książka: [Przypadkowy kadr](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Marta_W%C4%99giel#Przypadkowy_kadr) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/wcale-nie-szla

## Więcej z tej książki

> Jan rzucił się wtedy w wir pracy, przysiągł sobie, że już nikt go nigdy nie zrani, trudno okraść kogoś, kto ma puste kieszenie, powtarzał to sobie czasami, gdy mimo koniaku trudno mu było zasnąć.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/jan-rzucil-sie.md)

> – Cholera, to żywy trup – jęknął, znów się zacinając.
>
> – Żywy? – poderwał się Jarek.
>
> – Tak się mówi, prawdziwy, nie manekin, kto to jest?

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/cholera-to-zywy.md)

> – Raczej morderstwo... Wiesz, to jest bardzo hermetyczne środowisko, stado wariatów, tzw. artyści.
>
> – No, trochę się tu czuję jak na przesłuchaniach Komisji ds. afery Rywina, medialny świat, cholera, a w łeb walą jak w ciemnej uliczce – wtrącił Sioła.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/raczej-morderstwo-wiesz.md)
