# Cytat — Marta Węgiel, Przypadkowy kadr

> Jedyną atrakcję zapowiadały przedłużające się zdjęcia do teatru telewizji, kryminału, przypominającego legendarną „Kobrę”. Aktorzy wyłaniali się z charakteryzatorni w odpowiednich kostiumach, sporo osób było w policyjnych mundurach. Sensację budził aktor z dużą ilością czerwonej farby na głowie, imitującej ranę zadaną ostrym narzędziem. Na razie pił kawę, jakby fakt, że za chwilę wyniosą go na noszach w charakterze zwłok, nie robił na nim wrażenia.
>
> Dopadła go charakteryzatorka, prosząc, by nie czynił szczególnie ekspresyjnych gestów, bo farba, której użyli, nie należy do najlepszych.
>
> – Głupie oszczędności – mruknął poirytowany. – Już i tak parę kropel wleciało mi do filiżanki.
>
> Cała ekipa miotała się po studiu, usiłując przygotować scenę odkrycia morderstwa.
>
> – Co ty tu robisz? – warczał przez zęby reżyser do scenografa. – Po co mu podkładasz pod łeb te papiery? Na gołej podłodze będzie się lepiej kadrowało! I to jeszcze kolorowe gazety? Zwariowałeś?
>
> – Mówiłeś, że ma być interesująco – bronił się wystraszony scenograf. – Patrz, tu są nawet gołe baby.
>
> – Zabierz sobie do domu! Pusta podłoga i to jeszcze brudna!
>
> Z filozoficznym spokojem aktor grający trupa położył się w końcu w wyznaczonym miejscu.
>
> – Błagam, tylko mało dubli – poprosił. – Nie będę tak leżał godzinami.

- Autor: [Marta Węgiel](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel.md)
- Książka: [Przypadkowy kadr](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Marta_W%C4%99giel#Przypadkowy_kadr) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/jedyna-atrakcje-zapowiadaly

## Więcej z tej książki

> Jan rzucił się wtedy w wir pracy, przysiągł sobie, że już nikt go nigdy nie zrani, trudno okraść kogoś, kto ma puste kieszenie, powtarzał to sobie czasami, gdy mimo koniaku trudno mu było zasnąć.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/jan-rzucil-sie.md)

> – Cholera, to żywy trup – jęknął, znów się zacinając.
>
> – Żywy? – poderwał się Jarek.
>
> – Tak się mówi, prawdziwy, nie manekin, kto to jest?

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/cholera-to-zywy.md)

> – Raczej morderstwo... Wiesz, to jest bardzo hermetyczne środowisko, stado wariatów, tzw. artyści.
>
> – No, trochę się tu czuję jak na przesłuchaniach Komisji ds. afery Rywina, medialny świat, cholera, a w łeb walą jak w ciemnej uliczce – wtrącił Sioła.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-wegiel/przypadkowy-kadr/raczej-morderstwo-wiesz.md)
