# Nomen Omen

- Autor: [Marta Kisiel](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel.md)
- Liczba cytatów: 42
- Strona książki: https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen

## Cytaty

> Tłumaczenie: Młodość jest czasem nauki, lecz żaden wiek nie jest zbyt późny do podjęcia nauki.

s. 27 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/tlumaczenie-mlodosc-jest.md)

> Wraz z początkiem października do Wrocławia zewsząd nadciągnęła barbarzyńska horda, spragniona wiedzy i stypendiów, a nade wszystko – potu, łez i krwi Bogu ducha winnych pań z dziekanatu.

s. 35 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/wraz-z-poczatkiem.md)

> Ale to, jak traktujemy dzieci i zmarłych, świadczy o naszym człowieczeństwie albo zbydlęceniu. Naszym! Nie ich.

s. 247 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/ale-to-jak.md)

> – Tak jakby… poczułem potrzebę.
>
> – Potrzebę czego?
>
> – Dachu nad głową.

s. 40 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/tak-jakby-poczulem.md)

> Siostra, gdybyś powiedziała, że widziałaś jak pływam pieskiem w rynsztoku, przebrany za Myszkę Miki i nawalony jak marabut, to pewnie bym się nie wypierał, ale po parkach na pewno się nie szwendam. Mam swoją godność.

s. 252 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/siostra-gdybys-powiedziala.md)

> – A kim był ten cały Hanke? – zapytał Niedaś, który przymierzał się do ptysia.
>
> – Gość miał ksywę „kat Breslau” – burknęła Basia. – Mówi ci to coś?
>
> – Owszem, subtelnie sugeruje to i owo.
>
> – No to resztę sobie wyguglaj.

s. 192 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/a-kim-byl.md)

> – Czy pani wie, co to litość, pani Jadwigo?
>
> – A wiem, wiem! Widziałam raz hasło w słowniku!

s. 287 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/czy-pani-wie.md)

> – Młody człowieku, czy ty masz dno? – zwróciła się do niego.
>
> – Teoretycznie. – Wysiorbał z miseczki resztki śmietany po mizerii.
>
> – A praktycznie?
>
> – Nie wiem – przyznał szczerze – ale jestem otwarty na eksperymenty.

s. 112 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/mlody-czlowieku-czy.md)

> One zaciukały razem pradziadka włóczką i jakoś z tym żyją, a ty mi jakieś durne pomarańcze do usranej śmierci będziesz wypominać!

s. 253 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/one-zaciukaly-razem.md)

> (…) mogłabym tu świecić golizną jak latarnia w Kołobrzegu.

s. 205 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/moglabym-tu-swiecic.md)

> Dziadunio był szuja pierwszej wody, więc prababcia postanowiła wynająć kilerów, żeby go profesjonalnie sprzątnęli. Spoko kredens, bywa i tak, łatwiej drania odstrzelić, niż dostać rozwód.

s. 191 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/dziadunio-byl-szuja.md)

> Starsza pani też człowiek, choć prehistoryczny.

s. 61 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/starsza-pani-tez.md)

> W głębi domu rozległy się kroki, którym towarzyszył równomierny stukot dębowej laski. Na ten dźwięk pani Jaga zastygła z czajnikiem w dłoni. Nasłuchiwała.
>
> – Oho, Matylda się rozpędziła.
>
> – Co to znaczy? – zapytał Bartek.
>
> – Że idzie szybciej niż zwykle.

s. 94 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/w-glebi-domu.md)

> – Z tego co widzę, trwa postępowanie przygotowawcze, ale przedstawiono mu już zarzuty na podstawie rozdziału dziewiętnastego kodeksu karnego, paragraf…
>
> – Ludzkim głosem, Wołłeczko!
>
> – Przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu – wypalił prokurator. – Znaczy, tak ludzkim głosem, to napaść. (…)

s. 102 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/z-tego-co-widze.md)

> – (…) Mnie tata przez całe liceum powtarzał, że bez matury da się żyć, ważne, żebym nauczyła się pierogi lepić, to chociaż z głodu nie umrę. Za to teraz w kółko roztrząsa, co to będzie, jak genialny Niedaś zrobi doktorat. A ta sierota nawet obiadu w lodówce nie potrafi znaleźć, jak mu się garnek na inną półkę przestawi.
>
> – Po prostu w niego wierzą, Salomeo.
>
> – No to tak trochę jakby bez podstaw.
>
> – Bo też na tym właśnie polega wiara – zauważyła spokojnie pani Matylda. – W przeciwnym razie byłaby wiedzą. Dostrzegasz różnicę? Twoi rodzice są pewni, że sobie w życiu poradzisz. Co prawda wykazujesz wyjątkową skłonność do fizycznych urazów, ale za to masz głowę na karku i mocny kręgosłup. A co do Niedasia… Cóż. W niego pozostaje im tylko wierzyć.

s. 299 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/mnie-tata-przez.md)

> Zlałaś trupa po pysku, aż mu w trumnę poszło, a boisz się paru szpulek?

s. 232 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/zlalas-trupa-po-pysku.md)

> Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, interwencji nie będzie.

s. 290 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/ciemno-wszedzie-glucho.md)

> Bączek zwany światem zawirował raz jeszcze i Salka straciła chwilowo łączność z ciałem.

s. 313 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/baczek-zwany-swiatem.md)

> Człowiek człowiekowi panią z dziekanatu.

s. 130 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/czlowiek-czlowiekowi-pania.md)

> Zwycięzców się nie sądzi. Choć czasem szkoda…

s. 268 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/zwyciezcow-sie-nie.md)

> A my z biegiem lat coraz bardziej zapominamy, że historia w takim najprostszym, ludzkim wymiarze nigdy nie jest czarno-biała, zwłaszcza historia takich miejsc jak Wrocław, Lwów czy właśnie twój Gdańsk, Bartku. Na papierach podpisywanych przez polityków i generałów wszystko wydaje się proste. Temu zabrać to, tamtemu dać tamto, tę granicę przesunąć tam, a tamtą tu. Lecz w tym najprostszym, ludzkim wymiarze, daleko od frontów, zawsze w czyimś sercu pozostaje głębokie poczucie niesprawiedliwości.

s. 269 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/a-my-z-biegiem.md)

> Odłożywszy słuchawkę, Salka wróciła do swojego pokoju i jakby nigdy nic wpadła w panikę.
>
> Po pierwsze, nie miała się w co ubrać.
>
> Po drugie, nie miała się w co ubrać.
>
> Po trzecie, nie miała się w co ubrać!!!

s. 213 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/odlozywszy-sluchawke-salka.md)

> Żywi inaczej z reguły słabo współpracują. A ci całkiem sproszkowani to już w ogóle…

s. 172 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/zywi-inaczej-z-reguly.md)

> (…) z perspektywy czasu i wygodnego fotela nawet największe tragedie i dylematy historii bardzo łatwo się ocenia. My je przeżyłyśmy. Wy o nich tylko czytacie. A znajdą się i tacy, którzy tego nie przeżyli, nie czytają i na dodatek nie myślą, za to chętnie wydają kategoryczne sądy, chociaż powinni być mądrzejsi o doświadczenia naszego pokolenia. Tak, my mogliśmy wtedy nie wiedzieć, do czego koniec końców doprowadzi Hitler i jemu podobni, choć to nas też wcale nie tłumaczy. Ale wy… wy już nie macie żadnych wymówek. Musicie wiedzieć, myśleć i przede wszystkim pamiętać.

s. 269 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/z-perspektywy-czasu.md)

> A cóż to takiego jest ta narodowość, jeśli nie czystym przypadkiem? Wypadkową serii zbiegów okoliczności, na które i tak nie mamy wpływu, tak jak na płeć czy kolor oczu, z którymi się rodzimy.

s. 269 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/a-coz-to-takiego.md)

> W ułamku sekundy przez głowę przegalopowały jej dziesiątki chaotycznych myśli, ciągnąc za sobą setki przerażających obrazów, żywcem wziętych z horrorów (…). Psychopaci z hakiem, psychopaci z lustra, psychopaci w szafie, rany boskie, psychopaci z hakiem z lustra w szafie!!!
>
> I wtedy posapywanie osiągnęło punkt krytyczny, po czym wraz z wydechem gładko przeszło w wyraźne, ogłuszające chrapanie.
>
> Chrapiący psychopata to było jednak coś nowego.

s. 36 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/w-ulamku-sekundy.md)

> Z opisu wynikało, że nie chodzi o chuliganów nurtu ortodoksyjnego, z rodzaju tych napakowanych koksem i testosteronem miłośników baseballu i szlachetnych sztuk walki, lecz o – dla pewności funkcjonariusze zerknęli raz jeszcze do notatek – starą wiedźmę w kocu i garbusa ze średnich rozmiarów młyńskim kołem. A to były już co najmniej dwa dobre powody, żeby wykazać mile widziane przez przełożonych zainteresowanie, bez żadnej obawy, że natkną się na ustawkę. Albo, co gorsza, gimnazjalistów.

s. 290 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/z-opisu-wynikalo.md)

> Istne dzieło sztuki. Z figury Rubens, z fryzury Tycjan, z gęby zaś, wypisz, wymaluj, Picasso. Nic, tylko się powiesić – w muzeum, znaczy najlepiej w jakimś ciemnym kącie.

s. 213 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/istne-dzielo-sztuki.md)

> Czasami najporządniejsi nawet ludzie, których znamy jak własną kieszeń, robią coś, czego nikt by się po nich nie spodziewał. I nie zawsze jest to coś dobrego…

s. 108 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/czasami-najporzadniejsi-nawet.md)

> My… my tylko… ten… tego… – Uwolniwszy się błyskawicznie z plątaniny kabli i kończyn, Niedaś poderwał się z łóżka, przy okazji zrzucając obydwa laptopy na podłogę.
>
> – …synchronizowaliśmy rotację! – dokończyła Basia świdrującym piskiem. Wyprostowała się jak struna, odgarniając zmierzwione włosy z twarzy.
>
> Salka i Bartek spojrzeli po sobie wymownie.
>
> – Słyszałeś? To się teraz nazywa „rotacja”.
>
> – No, coś synchronizowali, to pewne…
>
> – Chyba im szło średnio, bo jacyś tacy zadyszani…
>
> – A może wprost przeciwnie?
>
> – Ej, weźcie się… weźcie! – burknął naburmuszony Niedaś. – Wam też by nie zaszkodziła mała rotacja. Od razu zrobilibyście się luźniejsi w kroku…
>
> – My wolimy „snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje” – odparł wesoło Bartek.

s. 218 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/my-my-tylko.md)

> Świat rzadko kiedy jest czarno-biały, Salko. Odpowiedzialność zwykle rozkłada się na wiele barków. Każda decyzja pociąga za sobą następne, a we wszystkim z zapałem miesza zwykły przypadek.

s. 210 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/swiat-rzadko-kiedy.md)

> Średni pomysł, biorąc pod uwagę twoją sytuację, chłopcze (…). Wystarczy, że ona się potknie o krawężnik i stłucze sobie kolano, a ciebie znowu wsadzą. Za usiłowanie, współudział, a najlepiej jeszcze na poczet alimentów. Tak na wszelki wypadek.

s. 123 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/sredni-pomysl-biorac.md)

> (…) Zmarli to zmarli, koniec kropka. Nieważne, Polacy czy Niemcy, to byli breslauerzy tacy jak my i należy im się pamięć. I bezwzględny szacunek, bo oni nie mogą się już sami bronić ani przed ludzką głupotą, ani przed podłością.(…)
>
> Co zrobili za życia, to zrobili, tego nikt nie neguje. (…) Ale z chwilą gdy wyzionęli ducha, ich rachunek został zamknięty raz na zawsze. Nieważne, na plusie czy na minusie. Zapłacili go własnym życiem.

s. 247 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/zmarli-to-zmarli.md)

> Z najgłębszych czeluści duszy, gdzie pierwotne instynkty kryły się po chaszczach, w ułamku sekundy wystrzelił przekaz prosty jak konstrukcja cepa, celując w centrum sterowania Salką i uruchamiając podstawowe dla przetrwania odruchy. Plecy prosto. Wciągnij brzuch. Obliż wargi, bo spierzchły. Włosy przygładź, włosy! I na litość boską, zróbże coś z tą twarzą! Schowaj, zamaluj, zgaś światło!!!

s. 52 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/z-najglebszych-czelusci.md)

> – A cóż takiego intymnego tam porabiałeś, Niedasiu? – zaćwierkała tak słodko, że aż ją samą zemdliło.
>
> Niedaś jakby zmienił kolorystykę na nieco bardziej buraczaną. Nerwowym gestem przeczesał zmierzwione włosy palcami.
>
> – To… to nieistotne! – burknął.
>
> – Och, przecież nie masz się czego wstydzić. – Rogi rosły dalej w najlepsze i właśnie brały ostry zakręt.
>
> – Siostra…
>
> – No co ty, Niedasiu, wielu facetów w twoim wieku to robi…
>
> – Siostra!
>
> – …zwłaszcza dotkniętych długotrwałym i bolesnym stanem wolnym…
>
> – Siostra!
>
> – …taki tu Bartek pewnie też niejeden raz był zmuszony…
>
> – Yyy… ja?! – Wzmiankowany Bartek drgnął, rozlewając herbatę.
>
> – …a raz nawet przyłapałam ojca…
>
> – SIOSTRA!!!
>
> – …jak sam prasował sobie spodnie – dokończyła gładko Salka.

s. 139 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/a-coz-takiego.md)

> Nie można przeżyć życia za kogoś innego, choćby nie wiem co. Nie można mu mówić, co ma robić, a czego nie, ani brać na własne barki konsekwencji cudzych czynów. Nikomu to nie wychodzi na dobre. Każdy decyduje za siebie… i tylko za siebie potem dostaje od życia po głowie.

s. 106 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/nie-mozna-przezyc.md)

> – (…) Jeśli założymy, że wasz niemiecki protoplasta pod postacią z martwych powstałej istoty rzeczywiście przemierza nocami wrocławskie ulice w poszukiwaniu swej połowicy celem dokonania zemsty na tejże…
>
> – Co?
>
> – Pradziadek szuka prababci, żeby ją ukatrupić – streściła bratu Salka.

s. 223 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/jesli-zalozymy-ze-wasz.md)

> – Czyli że wczoraj późnym popołudniem, kiedy ty korzystałaś z pięknej jesiennej aury i pławiłaś się w Odrze, Niedaś od dobrych trzech dni siedział już w tym areszcie. (…) O ile nie opanował w tym czasie z nudów arcytrudnej sztuki przebywania w dwóch miejscach jednocześnie, nijak nie mógł cię napaść. Ergo, to nie był Niedaś.
>
> – Ale to był Niedaś – zaprotestowała Salka. – Stałam z nim twarzą w twarz.
>
> – A więc Wołłeczko i cała wrocławska policja kłamią? Niedasia tam wcale nie ma, a my siedzimy tu po próżnicy?
>
> – No… no nie, ale…
>
> – Więc może to ty się pomyliłaś?
>
> – Nie, dobrze wiem, co widziałam.
>
> – A zatem, reasumując, to był Niedaś, choć to nie był Niedaś. Tak?
>
> – Nic z tego nie rozumiem…
>
> – A cóż tu jest do rozumienia? (…) Widocznie twój brat został nowym kotem Schrödingera. Jednocześnie był wczoraj nad Odrą i nie był, topił cię i nie topił. Logiczne.

s. 108 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/czyli-ze-wczoraj.md)

> – I co o nim sądzisz, Matyldo? – Pani Jaga skinęła głową w stronę drzwi, które dopiero co zamknęły się za młodym doktorantem. (…)
>
> – Miękkie kluchy.
>
> – Ale papugę skojarzył!
>
> – Bo to miękkie kluchy z horyzontami, Jaguś.

s. 97 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/i-co-o-nim.md)

> Ach, rozumiem… Znaczy nie rozumiem, ale zaczynam się przyzwyczajać.

s. 228 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/ach-rozumiem-znaczy.md)

> No to komu w drogę, temu aviomarin!

s. 150 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/no-to-komu.md)

> Jak zwał, tak zwał, ważne żeby seks był udany! (…) Silne nasienie i regularna owulacja to podstawa związku, zawsze to powtarzam!

s. 278 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/jak-zwal-tak.md)
