# Marta Kisiel

- Liczba cytatów: 92
- Strona autora: https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel

## Książki

- [Dożywocie](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/dozywocie.md) — 42 cytaty
- [Nomen Omen](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen.md) — 43 cytaty
- [Toń](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton.md) — 8 cytatów

## Ostatnio dodane cytaty

> Tłumaczenie: Młodość jest czasem nauki, lecz żaden wiek nie jest zbyt późny do podjęcia nauki.

s. 27 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/nomen-omen/tlumaczenie-mlodosc-jest.md)

> – Nie wyglądasz mi na szczęśliwą narzeczoną. Naprawdę zamierzasz za niego wyjść?
>
> – Bo ja wiem? Może. Czemu nie. Jest… całkiem fajny.
>
> – Czekaj no. Zwiążesz się z… jak mu było?
>
> – Karolek.
>
> – Więc zwiążesz się z tym Karolkiem na całe życie, bo jest „całkiem fajny”?
>
> – Nie no, El, bez przesady, bądźmy poważne. Nie zamierzam tak długo czekać z rozwodem.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/nie-wygladasz-mi-na-szczesliwa.md)

> – (…) czas robi z ludźmi rzeczy… niesamowite. Nawet gdy ledwie muskają jego powierzchnię, nieświadomi tego, co kryje się głębiej, w odmętach, do których nie mają dostępu, i tak niepostrzeżenie nim przesiąkają. Nieustannie, w każdej sekundzie swojego zwyczajnego życia. Ale czy trzymamy się brzegu, czy bezpiecznych mielizn, czy też bez wahania skaczemy w największą głębinę, koniec zawsze jest ten sam.
>
> – Śmierć.
>
> – Nieunikniona, nieubłagana śmierć.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/czas-robi-z-ludzmi.md)

> – (…) Ale to już koniec trupów i innych niespodzianek nie z tego świata, prawda? – zapytał narzeczoną rozpaczliwym szeptem. – Prawda, Dżusi?
>
> – A widzisz, trzeba było wykupić rozszerzoną gwarancję, zanim poprosiłeś mnie o rękę, to może nie miałbyś teraz takich niespodzianek.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/ale-to-juz.md)

> (…) cudzych tajemnic należy dochowywać. Choćby i kosztem własnych.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/cudzych-tajemnic-nalezy.md)

> – (…) Kim naprawdę jest Ramzes?
>
> Jej siostra uniosła brew.
>
> – Dupkiem? – palnęła.
>
> – Titku!
>
> – Parszywą gnidą? – podsunęła Klara wkraczając do salonu (…)
>
> – Ha! A nie mówiłam?
>
> – Ale mogłaś to ująć jakoś tak… ładniej.
>
> – Ładniej, Karolku, to ja mogę wyglądać, jeśli się postaram. A wyrażać będę się dosadnie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/kim-naprawde-jest.md)

> – Gerd. W zasadzie dlaczego właśnie Gerd? Twój stary to fanatyk Andersena? Pół mieszkania zajebane baśniami?
>
> – Titku!
>
> Oburzenie narzeczonego jak zwykle po niej spłynęło.
>
> – Och, tak się tylko mówi.
>
> – No to brzydko się mówi.
>
> – Brzydko to się mówi „wziąść”. Albo „włanczać”.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/gerd-w-zasadzie.md)

> – Nie no, co ty, El, wdzięcz się, ile wlezie, facet pierwsza klasa! Seksapil Rocka Hudsona, urok Cary&#x27;ego Granta, oczy Paula Newmana, głos Deana Martina, usta Gregory&#x27;ego Pecka i uśmiech Gene&#x27;a Kelly&#x27;ego…
>
> – Dżusi, na litość boską, to facet, nie składak! I to ty się do niego wdzięczyłaś, nie ja!

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/nie-no-co.md)

> – Zawsze powtarzam, że nie wolno ufać niskim ludziom, bo im się serce w gównie macza.
>
> – Titku, przecież ty wzrostem wdałaś się w ojca…
>
> – I właśnie dlatego noszę szpilki.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/ton/zawsze-powtarzam-ze-nie.md)

> Tak na dobrą sprawę nie za bardzo pamiętał, gdzie i kiedy się poznali. Zstąpiła z niebios, to pewne, uśmiechnęła się do niego, to też pewne, i dobiła go kilkoma celnymi spojrzeniami spod podkręconych rzęs, a wtedy owe niebiosa, wyraźnie będące z nią w zmowie, z hukiem zwaliły mu się na głowę, odbierając resztki rozumu. Nim się obejrzał, przestał występować w środowisku naturalnym jako Konrad Romańczuk, człowiek, sztuk jedna, i dla całego świata stał się Konradem-z-Majką. Gdzie on, tam ona, gdzie ona, tam on, nierozłączni jak gliniarz i prokurator, Statler i Waldorf, Hewlett i Packard. Po paru miesiącach doszło do tradycyjnej wymiany zapasowych szczoteczek do zębów, aż w końcu pewnego dnia nastąpiła zorganizowana inwazja kobiecości na męską przestrzeń życiową. (…) Otumanionemu miłością i podkręconymi rzęsami Romańczukowi było wszystko jedno. Kiwał potakująco głową, nawet gdy rozmowy zbaczały na tematy pokoju dziecięcego i nieco większego środka lokomocji.

s. 134 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/dozywocie/tak-na-dobra.md)

> Przede wszystkim Licho postanowiło uzbroić się po zęby.
>
> Spośród przedmiotów zgromadzonych w wieżyczce jako te najbardziej zabójcze wybrało żółte, gumowe rękawice, sięgające mu niemal po pachy, spray na mszyce oraz mopa. Od razu poczuło się większe i groźniejsze. Prawdziwy mały morderca.

s. 74 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/dozywocie/przede-wszystkim-licho.md)

> Proszę bardzo, espresso po lichocku. Rozpuszczalna lura ze zwykłym mlekiem i białą śmiercią w ilościach zdolnych powalić słonia.

s. 22 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/marta-kisiel/dozywocie/prosze-bardzo-espresso.md)
