Mario Vargas Llosa
Cytaty
Polityka rozdawnictwa nie pomaga wychodzić z biedy.
Odkryłem istnienie okrucieństwa, strachu, zawiłej i gwałtownej żądzy zemsty, które zawsze stanowią, czasem w większym, a czasem w mniejszym stopniu, przeciwwagę dla szlachetnej i krzepiącej strony ludzkiego losu.
Lituma już nie był tak naiwny jak przedtem, odkąd zrozumiał, jak okrutni mogą być ludzie na tym świecie.
Wiem, że jego organizm zaprotestował przeciwko tej strasznej niesprawiedliwości, przeciwko temu, że nie był w stanie znaleźć sobie posady, będąc jeszcze zdolny do pracy, i że został skazany na nikomu niepotrzebne, pasożytnicze życie – miał swój pierwszy wylew krwi do mózgu i już nie był w stanie wrócić do poszukiwania nawet przejściowych zleceń, więc brak aktywności bardzo go denerwował.
Wskutek współczesnej tolerancji, w społeczeństwie otwartym i uprzemysłowionym naszych czasów, erotyzm zmienił swoje znaczenie i swoją treść, stając się artykułem przemysłowym i komercyjnym, konformistycznym i konwencjonalnym do granic możliwości i, prawie zawsze, prezentuje okropne ubóstwo artystyczne.
No cóż, jedyną definitywną rzeczą jest śmierć
Dyktatura, jakąkolwiek przybrałaby formę, zawsze jest najgorszym złem i powinna być zwalczana wszelkimi sposobami, bo im krócej będzie trwała, tym więcej szkód i cierpień zaoszczędzi się krajowi.
Czy są na świecie tacy, którzy lubią bankierów? Czy bankierzy nie są symbolem bogactwa, egoistycznego kapitalizmu, imperializmu, wszystkiego tego, czemu trzecioświatowa ideologia przypisuje zacofanie naszych krajów?
Jednak w kraju nierozwiniętym, podobnie jak w państwie totalitarnym, rząd j e s t państwem i ci, którzy rządzą, administrują państwem jak swoją własnością, a raczej jak swoim łupem. Przedsiębiorstwo państwowe służy im do lokowania w nim swoich faworytów, karmienia swojej politycznej klienteli i ma służyć władzy. Państwowe przedsiębiorstwa stają się skupiskami biurokratów sparaliżowanych korupcją i niewydolnością, którą wprowadza do nich polityka. Nie istnieje ryzyko, że zbankrutują, bo prawie zawsze są to monopole chronione przed konkurencją, a byt ich gwarantują subsydia pochodzące z pieniędzy podatników.
Nie czuję się zdolny do popierania polityki, w którą nie wierzę.
Jak może się miewać kobieta w kraju, w którym ludzie z każdym dniem stają się gorsi, brzydsi i coraz bardziej brutalni.
Książki się kończyły, ale ich światy, intensywnie przeżywane i tak wspaniałe, nadal krążyły mi po głowie, nieraz przenosiłem się w te krainy fantazji i spędzałem w nich cale godziny.



