# Wymarzony dom Ani

- Autor: [Lucy Maud Montgomery](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery.md)
- Liczba cytatów: 33
- Strona książki: https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani

## Cytaty

> – Ja mam nadzieję (...) że nikt nie zechce mnie nazwać "siostrą, która nas opuściła". Raz powiedziałam dobitnie moje zdanie na temat "braci i sióstr" pewnemu wędrownemu pastorowi, który przed pięciu laty miewał kazania w Glen. (...) Każdego nazywał bratem i siostrą. Miał doprawdy ogromną ilość krewnych. Pewnego wieczoru ni stąd, ni zowąd schwycił mnie za rękę i błagalnym tonem zapytał: "Droga siostro Bryant, czy pani jest chrześcijanką?". Zmierzyłam go od stóp do głów, a potem odpowiedziałam spokojnie: "Jedyny brat, jakiego miałam, panie Fiske, został pochowany piętnaście lat temu, a od tego czasu nie adoptowałam nikogo na jego miejsce. A co do tego, czy jestem chrześcijanką, to powiem, że byłam nią już wówczas, kiedy pan jeszcze na czworakach po ziemi się czołgał".

s. 216 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/ja-mam-nadzieje.md)

> Natura ludzka nie ma obowiązku być konsekwentną.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/natura-ludzka-nie.md)

> Czy pani już zauważyła, jak dużo niezwykle dobrych ludzi umiera? Aż żal bierze. Dziś jest dziesięć ogłoszeń, a tylko sami święci, nawet mężczyźni. Na przykład Piotr Stimson, który "pozostawił liczne rzesze przyjaciół, opłakujących jego zgon". Boże, Aniu, ten człowiek miał osiemdziesiąt lat, a każdy, kto go znał, życzył mu już trzydzieści lat temu, aby umarł.

s. 215 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/czy-pani-juz.md)

> Niestety, w życiu nie możemy się powodować naszymi uczuciami. Nie, nie, zawiodłyby one nas bardzo szybko na bezdroża. Istnieje jedyny drogowskaz, którego zawsze musimy się trzymać w życiu, a jest nim poczucie słuszności.

s. 234 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/niestety-w-zyciu.md)

> – Myślę, że muszę się przebić do Glen i posiedzieć trochę ze starym Marcinem Strongiem. On niedużo ma już życia przed sobą, a jest trochę samotny, nie ma też wielu przyjaciół. Zbyt był zajęty przez całe życie, aby się o nich postarać.
>
> – Myślał, że jak nie można służyć jednocześnie i Bogu, i pieniądzom, to lepiej pozostać przy pieniądzach – zauważyła zgryźliwie panna Kornelia – i wobec tego nie powinien się teraz skarżyć, że pieniądz nie jest zbyt dobrym przyjacielem.

s. 223 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/mysle-ze-musze.md)

> Wie pani, ja stoję na tym stanowisku, że my, kobiety, powinnyśmy pomagać jedna drugiej. Dość musimy znosić przykrości ze strony mężczyzn. Bóg to jeden wie. I trzymam się zasady, że nie powinnyśmy napadać jedna na drugą.

s. 100 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/wie-pani-ja-stoje.md)

> Lepiej, aby nas od razu pochowano, aniżeli odebrano możność snucia marzeń.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/lepiej-aby-nas.md)

> – Nie bardzo mnie obchodzi świat i jego diabelskie sztuczki, ale czasami mnie irytuje – przyznała [panna Kornelia]. – (...) Czy to tylko zdaje mi się, że tu pachną ciastka z czereśniami? Moje czereśnie przepadły przez tych łobuzów, synów Gilmana z Glen.
>
> – No, no, Kornelio – zaprotestował kapitan, który w kącie pokoju czytał książkę – nie powinna pani tak się wyrażać o tych dwóch biednych, osieroconych przez matkę chłopcach, chyba że pani ma poważne dowody. Nie należy ich zaraz uważać za złodziejów jedynie dlatego, że ich ojciec nie uchodzi za zbyt uczciwego człowieka. Jest o wiele prawdopodobniejsze, że drozdy zjadły panine czereśnie. Ogromnie ich dużo tego lata.
>
> – Drozdy! – lekceważąco wykrzyknęła panna Kornelia. – Tak, tak, dwunożne drozdy, wierz pan mnie!
>
> – Tak, tak, w Czterech Wiatrach już tak się dzieje z drozdami, że jak chodzą, to na dwóch nogach – z powagą zauważył kapitan.
>
> Panna Kornelia na moment wlepiła weń wzrok, potem zaś oparłszy się o krzesło, wybuchnęła długim, serdecznym śmiechem.
>
> – Nareszcie mnie pan dostał, Jakubie Boyd – zawołała – i przyznaję się do tego! Aniu droga, niech pani patrzy, jaki on zadowolony, jak się błogo uśmiecha. A co się tyczy nóg, to jeżeli drozdy mają wielkie, długie, bose nogi i chodzą w poszarpanych spodniach, jak to miałam sposobność zaobserwować pewnego dnia w zeszłym tygodniu, o wschodzie słońca, na jednym drzewie czereśniowym, to poproszę Gilmanowych chłopaków o przebaczenie. Tymczasem, nim zdołałam dojść do drzewa, już ich nie było, nie mogłam zrozumieć, jak to się stało, ale teraz kapitan sprawę wyjaśnił – po prostu odleciały.

s. 176 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/nie-bardzo-mnie.md)

> Nieznaczna opozycja dodaje zaprawy i ubarwia monotonię życia.

s. 273 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/nieznaczna-opozycja-dodaje.md)

> Był to brzeg, któremu nieobce były tajniki burz szalonych i pogodnych nocy gwiaździstych. Na takich wybrzeżach panuje zawsze wielka samotność. Lasy nigdy nie znają takiej samotności. Wiecznie w nich coś szepcze i woła i pełne są wciąż radosnego życia... Ale morze to potężna dusza, nieustannie skarżąca się na jakąś wielką, nie dającą się utulić boleść, zamkniętą w nim po wieczne czasy. Nigdy nie będziemy w stanie zgłębić tej nieskończonej tajemnicy, możemy tylko wędrować z uczuciem głębokiej czci i oczarowania po jej wąskim skraju. Lasy przemawiają do nas tysiącem głosów; morze zna tylko jeden głos, potężny, urzekający naszą duszę swą wspaniałą harmonią. Lasy są ludzkie, natomiast morze zdaje się mieć w sobie coś z potęgi niebios.

s. 79 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/byl-to-brzeg.md)

> – Jak się ma dziś nasza biedna, stara pani Mandy? – zapytała panna Kornelia.
>
> Zuzanna z gestem głębokiego współczucia załamała ręce i westchnęła:
>
> – Bardzo źle, bardzo źle. Boję się, że niedługo biedactwo będzie w niebie.
>
> – Ach, przecież na pewno nie jest aż tak źle! – zawołała panna Bryant.

s. 154 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/jak-sie-ma-dzis.md)

> Gdy pani będzie smutna, niech pani czyta pośmiertne wzmianki, zwłaszcza o ludziach, których pani znała. To panią rozweseli, proszę mi wierzyć.

s. 216 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/gdy-pani-bedzie.md)

> Wy, kobiety, jesteście najmilszymi krytykami, macie tylko odrobinę za mało logiki. (...) Nie wiem, czy z tego powodu jesteście gorsze. Wiem natomiast, że logika zasadniczo jest w nauce bardzo trudna, a w życiu bezlitosna.

s. 234 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/wy-kobiety-jestescie.md)

> Dlaczego w ogóle rodzą się dzieci, jeżeli ma im być lepiej po śmierci? Nie wierzę, ażeby dla dziecka było lepiej umrzeć zaraz po urodzeniu, niż przejść przez całe życie, kochać, być kochanym, radować się i cierpieć, wykonać całą swą pracę i rozwinąć cechy, które by mu dały w wieczności jakąś indywidualność. A skąd możesz wiedzieć, że to była wola boska? Może to było właśnie pokrzyżowanie planów boskich przez siły zła? Nie można od nas wymagać, abyśmy się z tym pogodzili.

s. 160 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/dlaczego-w-ogole.md)

> Polityka jest to coś takiego, do czego żaden porządny człowiek nie powinien się wtrącać.

s. 263 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/polityka-jest-to-cos.md)

> W dobrym psie nie ma złości. I jest to przyczyna, dlaczego psy bardziej dają się lubić aniżeli koty. Inna rzecz, że nie są tak interesujące.

s. 85 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/w-dobrym-psie.md)

> Zdaje mi się, że mówię szalone rzeczy, ale tego rodzaju zwierzenia zawsze brzmię jak szaleństwo, jeżeli je chcemy ubrać w słowa, bo ich nam nie dostaje. To są sprawy, które się tylko czuje, i z powodu których się cierpi.

s. 206 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/zdaje-mi-sie.md)

> Polityka należy do tego świata, ale na religię zwracają uwagę i tu, i na drugim świecie.

s. 283 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/polityka-nalezy-do-tego.md)

> Niektórzy z mieszczuchów, co to mają letnie mieszkania nad przystanią, są tak bezmyślni, że dochodzą w tym do okrucieństwa. Jest to najdroższy rodzaj zbrodni, takie bezmyślne okrucieństwo. Nie sposób z tym walczyć. W lecie trzymają sobie koty, żywią je i pieszczą, ubierają we wstążeczki i kryzy, a kiedy zbliża się zima, odjeżdżają do miasta, zostawiając biedne stworzenia bez opieki na głód i zimno. Krew się we mnie burzy, jak o tym myślę. Pewnego razu, w zimie, znalazłem na brzegu zmarzniętą kotkę, leżącą obok ciałek swych trojga wygłodzonych kociąt. Zamarzła starając się otulić je swoją drobną posturą. Obejmowała je małymi łapkami. (...) Znałem panią, która je tak porzuciła. Poszedłem do niej do domu i powiedziałem jej prosto w oczy moje zdanie o tym.(...) Rozpłakała się i powiedziała, że „nie myślała o tym”. A ja jej powiedziałem: "Czy pani sobie wyobraża, że to będzie dostateczna wymówka na Sądzie Ostatecznym, jak przyjdzie pani odpowiadać za życie tej nieszczęsnej matki? Mam wrażenie, że Stwórca zapyta panią wówczas, na co dał pani mózg, jeżeli nie w tym celu, aby pani myślała."

s. 83 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/niektorzy-z-mieszczuchow.md)

> Pokochać ją, a potem być zmuszonym do odejścia, to ból okropny. Ale stokroć gorzej nie zobaczyć jej nigdy i nie mieć możliwości pokochania!

s. 206 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/pokochac-ja-a-potem.md)

> Czy to nie straszne, jak czasem ludzie nie zasługujący na to są kochani, a obok innych, stokroć bardziej godnych miłości, przechodzi się obojętnie?!

s. 104 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/czy-to-nie.md)

> – (...) Doskonałe rzeczy zawsze wprowadzały mnie w pewne upojenie graniczące z bólem. Przypominam sobie, że będąc małym dzieckiem, nazywałam to "dziwnym bólem". Co jest według pana przyczyną, że ból ten tak bardzo związany jest z doskonałością? Czy jest to może ból płynący ze świadomości czegoś w nas niedokończonego?
>
> – Może – w zamyśleniu powiedział Owen – jest to uwięziona w nas nieskończoność, wyrywająca się do pokrewnej nieskończoności, objawionej w widzialnym pięknie.

s. 206 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/doskonale-rzeczy-zawsze.md)

> Dziwne to, jak przyroda nas pilnuje i daje znać, że nas czas przychodzi.

s. 190 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/dziwne-to-jak.md)

> Unikanie odpowiedzialności – to przekleństwo nowoczesnego życia, to tajemnica niepokoju i niezadowolenia prześladującego świat dzisiejszy.

s. 237 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/unikanie-odpowiedzialnosci-to-przeklenstwo.md)

> Wciąż jest jakaś zmiana. Każda przyjemna chwila tak prędko, niestety, mija (...).

s. 297 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/wciaz-jest-jakas.md)

> – (...) Swoją drogą, czy to nie obrzydliwe słowo "nekrolog"? Ten sam Piotr, o którym przed chwilą wspomniałam, miał na pewno twarz podobną do nekrologu. Nigdy go nie widziałam, ale nieraz o tym myślałam. Jest jedno okropniejsze jeszcze określenie, jakie znam, to "osierocona wdowa". Aniu, kochanie, jestem wprawdzie starą panną, ale jedną mam w tym pociechę, że nigdy nie będę niczyją "osieroconą wdową".
>
> – Tak, to brzydkie określenie – powiedziała, śmiejąc się Ania. – W Avonlea pełno jest starych nagrobków z napisami "poświęcone takiej to a takiej wdowie po takim to a takim". Zawsze mi to przypominało znoszone i nadjedzone przez mole suknie. Jak to się dzieje, że tyle słów mających związek ze śmiercią brzmi tak niemile? Chciałabym też, aby raz nareszcie usunięto zwyczaj nazywania ciała zmarłego "zwłokami". Zawsze zimno mi się robi, ile razy słyszę przedsiębiorcę pogrzebowego zapowiadającego: "Wszyscy ci, co jeszcze raz chcą spojrzeć na zwłoki, niechaj przejdą na tę stronę". Mam wówczas okropne wrażenie, że jeszcze chwila, a będę świadkiem uczty ludożerców.

s. 216 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/swoja-droga-czy.md)

> – Zawsze mnie dziwi powszechne mniemanie, że jeżeli dwoje ludzi należy do klasy pisarzy, to koniecznie muszą pałać ku sobie niezwykłą sympatią (...). Nikt przecież nie będzie oczekiwał, aby dwaj kowale zaczęli gorąco się miłować z tego tylko powodu, że są kowalami.

s. 180 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/zawsze-mnie-dziwi.md)

> Śmierć staje się sympatyczniejsza w miarę, jak się starzejemy.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/smierc-staje-sie.md)

> Często, często myślę o starej gadce, którą wciąż powtarzała moja matka: "Każda potwora znajdzie swego amatora". Kobieta nigdy nie może być pewna, czy nie wyjdzie za mąż, dopóki jej nie pochowają.

s. 176 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/czesto-czesto-mysle.md)

> Mój ogródek jest jak wiara – to podstawa rzeczy spodziewanych.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/moj-ogrodek-jest.md)

> Trzeba być bardzo ostrożnym w tym, co się mówi małym dzieciom. One człowieka przejrzą na wskroś.

s. 195 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/trzeba-byc-bardzo.md)

> – Wie pan, panie kapitanie, że ja nie lubię iść z latarką. Zawsze mam dziwne wrażenie, że poza kręgami jej światła, na samym brzegu, gdzie zaczynają się ciemności, jestem otoczona ponurymi stworami, które spoza cienia spoglądają na mnie nieprzyjaznym wzrokiem. Od dzieciństwa zachowało się we mnie to wrażenie. Jaka jest jego przyczyna? Nigdy natomiast nie odczuwam tego, gdy idę w ciemności. Nie boję się wcale, jak mnie ona za wszech stron otacza.
>
> – Ja mam po trochu to samo uczucie – przyznał kapitan. – Mam wrażenie, że ciemność jest naszym przyjacielem, jak długo nas otacza. Ale z chwilą kiedy ją oddalamy od siebie, oddzielamy się od niej, że tak powiem, światłem latarki, wówczas staje się wroga.

s. 118 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/wie-pan-panie.md)

> Życie jest padołem łez, ale zdaje mi się, że są na nim ludzie, co lubią płakać.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/wymarzony-dom-ani/zycie-jest-padolem.md)
