# Ania na uniwersytecie

- Autor: [Lucy Maud Montgomery](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery.md)
- Liczba cytatów: 14
- Strona książki: https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie

## Cytaty

> Żeby chociaż ten deszcz przestał padać, bo ma się wrażenie, że cały świat płacze, że wiosna już nigdy nie wróci i że wszystkie radości życia przestały istnieć na zawsze!

s. 21 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/zeby-chociaz-ten.md)

> – Ja pochodzę z Bolingbroke, z Nowej Szkocji – pochwaliła się Izabela.
>
> – Bolingbroke! – zawołała Ania. – To przecież ja się tam urodziłam.
>
> – Naprawdę? To znaczy, że jesteś także „Sinonoską”.
>
> – Mylisz się – zaprotestowała Ania. – Jak to powiedział Dan O’Connel? „Jeżeli człowiek rodzi się w stajni, to nie znaczy, że jest koniem”. Moją ojczyzną jest Wyspa Księcia Edwarda.

s. 31 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/ja-pochodze-z-bolingbroke.md)

> Trudno przecież walczyć z tym, kto na uderzenie rapierem odpowiada ciosem topora.

s. 225 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/trudno-przeciez-walczyc.md)

> Wątpię, czy ci ludzie, których wszystkie marzenia się spełniają, są zupełnie szczęśliwi.

s. 235 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/watpie-czy-ci-ludzie.md)

> Czuła się bardzo stara, dojrzała i mądra, co stanowiło najlepszy dowód, że była jeszcze bardzo młoda.

s. 176 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/czula-sie-bardzo.md)

> – W twoim wieku, Izo, powinnaś być już bardziej zrównoważona.
>
> – Zupełnie słusznie – przyznała Iza – ale równowaga zabija jednocześnie wszelką przyjemność.

s. 131 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/w-twoim-wieku.md)

> – Dzięki Bogu czyste powietrze i radość życia otrzymuje się jeszcze darmo (…).
>
> – Śmiać się też można bez pieniędzy – wtrąciła Ania. – Dotychczas na śmiech nie ma jeszcze cennika i całe szczęście (…)

s. 121 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/dzieki-bogu-czyste.md)

> – Przyznaję, że kocięta można topić, bo inaczej byłoby ich zbyt dużo. Ale według mnie, dużego kota zabijać się nie godzi.
>
> – Inaczej by ciocia mówiła, gdyby ciocia widziała Mruczka dwa tygodnie temu – rzekła Stella. – Wyglądał jak diabeł.
>
> – Wątpię, czy diabeł jest taki brzydki – rzekła ciotka Jakubina w zamyśleniu – nie mógłby tak szkodzić ludziom. Ja osobiście wyobrażam sobie diabła jako przystojnego, eleganckiego młodzieńca.

s. 120 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/przyznaje-ze-kocieta.md)

> Bylibyśmy niejako martwi, gdybyśmy już nie mieli o czym marzyć.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/bylibysmy-niejako-martwi.md)

> Maryla skinęła potakująco głową. Chociaż powiedzenie przyjaciółki, że Sloane’owie zawsze pozostaną tylko Sloane’ami, nie było zbyt jasne, to jednak Maryla doskonale zrozumiała intencję pani Małgorzaty. W każdej wsi musi istnieć taka jedna rodzina: dobrzy, uczciwi, porządni ludzie, ale Sloane’ami są i zostaną na zawsze, chociażby mówili językiem samych aniołów.

s. 17 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/maryla-skinela-potakujaco.md)

> (…) mowa jest właśnie do wyrażania myśli.

s. 147 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/mowa-jest-wlasnie.md)

> Umilkło już echo gwizdania Piotrka, a Ania wciąż stała pod wierzbą, upajając się szczęściem, które na nią spłynęło po tej koszmarnej nocy. W rogu ogrodu ujrzała ze zdziwieniem nowo rozkwitłe róże z kroplami rosy na świeżych płatkach. Śpiew ptaków rozbrzmiewający wśród konarów drzew zdawał się być w doskonałej harmonii z rozpierającym ją uczuciem szczęścia. Przyszło jej na myśl zdanie z bardzo starej, bardzo prawdziwej i bardzo mądrej księgi:
>
> „Płacz może trwać noc całą, lecz o poranku nadejdzie radość”.

s. 232 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/umilklo-juz-echo.md)

> Purpurowy kwiat miłości przysłaniał skromne pączki przyjaźni i tłumił je odurzającą wonią.

s. 234 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/purpurowy-kwiat-milosci.md)

> – Maryla kładzie Tolę do łóżka – szlochał Tadzio. – A ja płaczę, bo Tola spadła ze schodów… na głowę… do piwnicy i zdarła sobie skórę na nosie…
>
> – Och, ale nie płacz, kochanie. Rozumiem, że ci jej żal, ale twój płacz nic nie pomoże. Jutro na pewno będzie zupełnie zdrowa. Płacz nikomu nie pomaga, Tadziu.
>
> – Ależ ja nie dlatego płaczę, że Tola spadła ze schodów! – zawołał Tadzio przerywając potok słów Ani z jeszcze większym żalem. – Płaczę dlatego, że nie widziałem, jak spadała. Każda taka dobra zabawa musi mnie ominąć!

s. 10 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/lucy-maud-montgomery/ania-na-uniwersytecie/maryla-kladzie-tole.md)
