# Cytat — Leopold Tyrmand, Dziennik 1954

> Usiłowałem to choć w części wytłumaczyć Bognie, ale na to jest za ładna. Kiwała głową, że niby wie, o co chodzi, ale tylko czekała, żebym przeszedł do innych czynności, bardziej prostych, zrozumiałych i właściwych. Bogna coś mi źle wygląda, dziś miała lekką gorączkę. Jutro idę ją prześwietlić: opierała się jak muł ojcu i matce, którzy chcieli z nią pójść do doktora od paru dni, ale ja rozkrzyczałem się i jutro idzie ze mną. Gdy widzę jej oczy i policzki, bezradne i mizerne, wydaje mi się, że ją kocham, że nie wolno mi jej zaprzepaścić, bez względu na cenę, jaką mogę spłacać przez lata na skutek takich słabości. Roześmiana, rumiana, pewna siebie budzi we mnie chęć natychmiastowej ucieczki.

- Autor: [Leopold Tyrmand](https://www.zielonecytaty.pl/leopold-tyrmand.md)
- Książka: [Dziennik 1954](https://www.zielonecytaty.pl/leopold-tyrmand/dziennik-1954.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Dziennik_1954) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/leopold-tyrmand/dziennik-1954/usilowalem-to-choc

## Więcej z tej książki

> Wziąłem od Wojtka książki, po które przyszedłem. Put Out More Flags Evelyn Waugha i For Whom The Bell Tolls Hemingwaya. O tej ostatniej Wojtek powiedział, że go znudziła. Jasne. Hemingway, specjalista od dostrzegania i formułowania tego co najprostsze, może nawet nie wie, co to kazuistyka. A jeśli wie, to go nudzi.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/leopold-tyrmand/dziennik-1954/wzialem-od-wojtka.md)

> Z prasy i oficjalnego obrazu życia nikt by się nie dowiedział o istnieniu ginącej inicjatywy prywatnej w piątym roku polskiej sześciolatki. Wydaje się, jakby już jej nie było, a tymczasem tu widzimy jakiś sklepik, ówdzie warsztacik, tam kieszonkową fabryczkę krawatów lub broszek. Cichcem, w kącie podwórka, na przytulnych peryferiach, pośród najbardziej upośledzonej biedoty. Ostatnie schronienie kapitalizmu, kapitalista jako wczesny chrześcijanin dans les bas-fonds. Staro-nowa wiara, niezniszczalna przez swą zgodność z naturą, ludzką i w ogóle. Cena istnienia: zmowa milczenia. Czy marksiści mają jeszcze czelność nazywać to zjawiskiem społecznym, dającym się wyjaśnić kategoriami walki klas?

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/leopold-tyrmand/dziennik-1954/z-prasy-i-oficjalnego.md)

> Wczorajsza prawda dzisiejszym kłamstwem, dzisiejsza prawda jutrzejszym kłamstwem. Polityka i miłość.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/leopold-tyrmand/dziennik-1954/wczorajsza-prawda-dzisiejszym.md)
