# Cytat — Kacper Pobłocki, Chamstwo

> Na Rusi Czerwonej w XVII wieku cena za człowieka wynosiła od stu do trzystu złotych. Woła pociągowego można było kupić za trzydzieści złotych. Innymi słowy człowiek wart był tyle, ile trzy do dziesięciu wołów. (…)
>
> Życie poddanych i bydła było powiązane nie tylko przez wartość pieniężną ich głów, ale też przez kierat pracy, do której zostali wciągnięci. Niektórzy zwracali uwagę na to, że pan bardziej dba o zwierzęta niż o ludzi. (…) Jarzmem nazywano wówczas uprząż roboczą, w którą wsadzano bydło, gdy pracowało w polu. Człowiek był nim spętany mocniej niż zwierzęta. Granice dnia roboczego wyznaczały z jednej strony wschód i zachód słońca, a z drugiej wydolność fizyczna bydła. (…) Rytm pańszczyźnianej robocie nadawała wydajność zwierząt, do której musiał dopasować się człowiek.

- Autor: [Kacper Pobłocki](https://www.zielonecytaty.pl/kacper-poblocki.md)
- Książka: [Chamstwo](https://www.zielonecytaty.pl/kacper-poblocki/chamstwo.md)
- Strona: 59
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Kacper_Pob%C5%82ocki#Chamstwo) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/kacper-poblocki/chamstwo/na-rusi-czerwonej

## Więcej z tej książki

> Wódka świetnie uzupełniała praktykę zapominania o frasunku poprzez taniec. Państwo o tym wiedzieli, stopniowo zamieniając karczmy głównie w miejsca spożycia alkoholu. Trzysta lat pańszczyzny to również trzysta lat konsekwentnego rozpijania polskiego ludu. Wódka stała się wręcz najbardziej dochodową gałęzią pańskiej gospodarki – „prawdziwą mennicą”, jak to ujął książę Czartoryski. Polszcza nie funkcjonowała jako spichlerz Europy, główny rynek zbytu na zboże stanowiła bowiem rodzima wieś, a w zasadzie włościańskie gardła. Zboże, uprawiane siłą pańszczyźnianych rąk, przerabiano na wódkę, a tę następnie wciskano klasie ludowej. Sprzedawano, ale pod przymusem zwanym prawem propinacji.

s. 260 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/kacper-poblocki/chamstwo/wodka-swietnie-uzupelniala.md)

> Choć diabeł był fantastyczny i żył w nieistniejących krainach, można było za jego pomocą powiedzieć wiele o tym, co bliskie i aktualne. Najważniejsze kryło się między wierszami. Wystarczyło, że narrator nadał diabłu jakiś rozpoznawalny dla gawiedzi rys, by nagle postać zupełnie fantastyczna stała się osobą z krwi i kości. To mógł być jeden szczegół, który rozumieli tylko wtajemniczeni. W ten sposób można było na przykład obmówić pana bez niebezpieczeństwa ściągnięcia na siebie konsekwencji. Im bardziej państwo są przekonani, że ich poddani plotą głupoty, opowiadają banialuki o zmyślonych krajach i nieistniejących stworach, tym przydatniejsza ludowa fantastyka jako narzędzie krytyki obowiązujących porządków.

s. 237 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/kacper-poblocki/chamstwo/choc-diabel-byl.md)

> Formalnie prawo kunicy oznaczało opłatę, jaką trzeba było wnieść za zgodę na ślub włościanek. Ale wielu możnych rozumiało ten zwyczaj jako dowód, że mają prawo własności do ciał chłopek – co stanowiło podstawę obowiązkowej służby we dworze. Tak właśnie działa patriarchat: zwyczaj nakazuje przyjść do pana, poprosić o zgodę na ślub, a następnie jakoś okazać wdzięczność. Pan może oczywiście zachować się wielkodusznie, ale może też uznać, że chłop lub dziewczyna są mu coś winni. Patriarchalna władza wyrasta z tego niedomówienia.

s. 126 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/kacper-poblocki/chamstwo/formalnie-prawo-kunicy.md)
