# Cytat — Joseph Heller, Paragraf 22

> Yossarian nadal cieszył się doskonałym zdrowiem, kiedy okres kwarantanny dobiegł końca i oświadczono mu, że ma opuścić szpital i iść na wojnę. Usłyszawszy tę złą wiadomość usiadł w łóżku i krzyknął:
>
> – Widzę wszystko podwójnie!
>
> Na oddziale znowu zrobiło się piekło. Specjaliści zbiegli się do niego ze wszystkich stron i otoczyli go tak ciasnym pierścieniem, że czuł wilgotny podmuch ich nosów nieprzyjemnie muskający najróżniejsze części jego ciała.(...)
>
> Szefem tego zespołu lekarzy był dystyngowany, zatroskany dżentelmen, który podsunął Yossarianowi palec pod nos i spytał:
>
> – Ile palców widzicie?
>
> – Dwa – powiedział Yossarian.
>
> – A teraz ile palców widzicie? – spytał doktor wyciągając dwa palce.
>
> – Dwa – odpowiedział Yossarian.
>
> – A teraz? – spytał doktor nie pokazując ani jednego palca.
>
> – Dwa – odpowiedział Yossarian. Twarz lekarza rozjaśnił uśmiech.
>
> – Na Jowisza, on ma rację – oświadczył tryumfalnie – on rzeczywiście widzi wszystko podwójnie.

- Autor: [Joseph Heller](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller.md)
- Książka: [Paragraf 22](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/paragraf-22.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Paragraf_22#Y) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/paragraf-22/yossarian-nadal-cieszyl

## Więcej z tej książki

> Postanowił żyć wiecznie; był to jedyny cel, dla osiągnięcia którego gotów był narażać życie, i w każdej chwili interesowało go wyłącznie to, żeby wrócić cało i zdrowo.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/paragraf-22/postanowil-zyc-wiecznie.md)

> – Ta ryba z pańskiego snu. Pomówmy o niej. Czy to jest zawsze ta sama ryba?
>
> – Nie wiem – odpowiedział Yossarian. – Z trudem rozróżniam ryby.
>
> – Co panu przypomina ta ryba?
>
> – Inną rybę.
>
> – A ta inna ryba?
>
> – Jeszcze inną rybę.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/paragraf-22/ta-ryba-z-panskiego.md)

> Ojciec majora Majora był trzeźwo myślącym, bogobojnym człowiekiem (...). Jego specjalnością była lucerna i żył z tego, że jej nie uprawiał. Rząd płacił mu dobrze za każdy korzec lucerny, którego nie zebrał. Im więcej lucerny nie uprawiał, tym więcej pieniędzy dostawał od rządu i za każdy nie zarobiony grosz kupował ziemię, aby zwiększyć ilość nie uprawianej lucerny. Ojciec majora Majora pracował bez wytchnienia nad nieuprawianiem lucerny. Długie zimowe wieczory spędzał w domu nie naprawiając uprzęży i codziennie skoro południe zrywał się z łóżka, aby dopilnować, czy nic nie zostało zrobione. Mądrze inwestując stał się wkrótce najpoważniejszym nieproducentem lucerny w okolicy. Sąsiedzi przychodzili do niego po radę w najróżniejszych sprawach, gdyż dorobił się sporej fortuny, co było dowodem mądrości.
>
> – Jako posiejecie, tako będziecie zbierać – radził niezmiennie, na co sąsiedzi niezmiennie odpowiadali „Amen”.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/paragraf-22/ojciec-majora-majora.md)
