# Cytat — Joseph Heller, Ostatni Rozdział, Czyli Paragraf 22 Bis

> – Wszystko, co widzicie, panowie, na tych rysunkach, jest zgodne z rzeczywistością – kontynuował Milo – z wyjątkiem tego, co jest z nią niezgodne. Nie chcemy pokazać niczego, co pozwoliłoby innym zneutralizować albo skopiować naszą technologię. To chyba rozsądne posunięcie, generale Bingam?
>
> – Absolutnie, Milo.
>
> – Ale w jaki sposób mamy się dowiedzieć – protestował grubas z Departamentu Stanu – jak naprawdę wygląda ten samolot?
>
> – Dlaczego, kurwa, musi pan to wiedzieć? – odparował Wintergreen.
>
> – Jest niewidzialny – dodał Milo. – Dlaczego chce go pan koniecznie zobaczyć?
>
> – Domyślam się, że nie musimy tego wcale wiedzieć, prawda? – zgodził się generał brygady, spoglądając w stronę admirała.
>
> – Po co mamy to wiedzieć? – dziwił się ktoś inny.
>
> – Wcześniej czy później – denerwował się chudy stronnik Strangelove'a – będzie chciała wiedzieć o tym prasa.
>
> – Pierdolę prasę – odparł Wintergreen. – Pokażemy im te obrazki.
>
> – Czy są prawdziwe?
>
> – A jakie to ma, kurwa, pierdolone znaczenie, czy są prawdziwe, czy nie?! – pieklił się Wintergreen. – Kiedy odkryją, że ich okłamaliśmy, będą mieli co najwyżej kolejną pierdoloną sensację.
>
> – Zaczyna pan nareszcie, kurwa, mówić językiem, który rozumiem – oświadczył adiutant komendanta piechoty morskiej.

- Autor: [Joseph Heller](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller.md)
- Książka: [Ostatni Rozdział, Czyli Paragraf 22 Bis](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/ostatni-rozdzial-czyli-paragraf-22-bis.md)
- Strona: 302
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Ostatni_rozdzia%C5%82,_czyli_Paragraf_22_bis) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/ostatni-rozdzial-czyli-paragraf-22-bis/wszystko-co-widzicie

## Więcej z tej książki

> – Pańskie pierdolone fotele katapultowe znajdowały się pierwotnie w planach dla pierdolonego starego stealtha. Z naszych raportów wynika, że podczas prób rozrywały na kawałki manekiny.
>
> – Możemy dostarczyć tyle manekinów, ile pan potrzebuje – oświadczył Milo.
>
> Grubas wywrócił się i rozbił sobie nos.
>
> – Mojego poprzednika niepokoił, jak sądzę – wtrącił dziekan wydziału nauk humanistycznych i społecznych Akademii Wojennej – los ludzi, a nie manekinów.
>
> – Możemy dostarczyć mu tylu ludzi, ilu potrzebuje.
>
> Chudzielec zgłupiał, a Grubas zapomniał języka w gębie.
>
> – Interesuje nas ich bezpieczeństwo. Twierdzi pan, że pańskie maszyny mogą pozostawać w powietrzu przez długi czas, być może nawet przez całe lata. Nasze maszyny z ludźmi na pokładzie muszą być zdolne do powrotu.
>
> – Po co?
>
> – Po co?
>
> – Tak, po co?
>
> – Po co mają wracać?
>
> (...) – Dokąd miałyby wracać, ty kutasie? – zapytał Wintergreen. – Tutaj również nie zostanie przecież kamień na kamieniu.

s. 306 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/ostatni-rozdzial-czyli-paragraf-22-bis/panskie-pierdolone-fotele.md)

> Teemer, pryncypialny, pracowity i melancholijny, stanowił; jak ujął to Yossarian, kolejną ofiarę prowadzonej przez samego siebie wojny z rakiem. Wyznawał teraz pogląd, że żywe komórki nowotworowe i ginące społeczeństwa reprezentują tę samą jakość. Wszędzie widział nowotwory. To, co widział w komórce, odnajdywał w powiększonej skali w organizmie, a to, co zachodziło w człowieku, widział odwzorowane na poziomie grupy społecznej. Był zwolennikiem kontrowersyjnego poglądu – tak samo jego zdaniem zdrowego i ekspansywnie się rozprzestrzeniającego jak złośliwa tkanka, w której badaniu się specjalizował – że wszelkie mnożące się w niepowstrzymany sposób zgubne ekscesy są równie normalne i nieuniknione jak rozrost złośliwych komórek, które znał z życia zwierzęcego i roślinnego.

s. 474 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/ostatni-rozdzial-czyli-paragraf-22-bis/teemer-pryncypialny-pracowity.md)

> – Jak długo będę musiał czekać, żeby wejść do majora?
>
> – Dopóki nie wyjdzie na lunch – odparł sierżant Towser. – Wtedy będzie pan mógł od razu wejść.
>
> – Ale wtedy go tam nie będzie?
>
> – Tak jest, panie poruczniku. Major Major będzie u siebie dopiero po lunchu.
>
> (...) sierżant Towser trącił go w ramię i oznajmił, że jeśli nadal chce, może teraz wejść do majora Majora, ponieważ major Major właśnie wyszedł. Appleby przybrał z powrotem sprężystą wojskową postawę.
>
> – Dziękuję, sierżancie – odparł bardzo oficjalnie. – Czy prędko wróci?
>
> – Zaraz po lunchu. Wtedy będzie pan musiał wyjść i zaczekać, dopóki nie wyjdzie na kolację. Major Major nigdy nie przyjmuje nikogo, kiedy jest u siebie.
>
> – Co powiedzieliście sierżancie?
>
> – Powiedziałem, że major Major nigdy nie przyjmuje nikogo, kiedy jest u siebie.
>
> Appleby przez kilka chwil piorunował Towsera wzrokiem.
>
> – Sierżancie – odezwał się w końcu surowym tonem oficjalnej reprymendy i zrobił pauzę, jakby chciał mieć pewność, że zyskał jego niepodzielną uwagę. – Czyżbyście robili ze mnie balona dlatego, że dopiero zjawiłem się w eskadrze, a wy jesteście tu od dawna?
>
> – Skądże znowu, panie poruczniku – odparł Towser. – Takie mam rozkazy. Może pan zapytać majora Majora, kiedy go pan zobaczy.
>
> – To właśnie zamierzam zrobić, sierżancie. Kiedy będę mógł go zobaczyć?
>
> – Nigdy.

s. 273 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joseph-heller/ostatni-rozdzial-czyli-paragraf-22-bis/jak-dlugo-bede.md)
