# Depozyt

- Autor: [Joanna Chmielewska](https://www.zielonecytaty.pl/joanna-chmielewska.md)
- Liczba cytatów: 3
- Strona książki: https://www.zielonecytaty.pl/joanna-chmielewska/depozyt

## Cytaty

> Karpiowski się odezwał, ale o tym nie wiedzieli, bo personel medyczny nie potraktował jego wypowiedzi poważnie.
>
> Już w chwili, kiedy na miejscu katastrofy wnoszono go do karetki, otworzył nagle oczy i dość cicho, ale wyraźnie, powiedział:
>
> – Chlup.
>
> – Moczymorda – zaopiniował pielęgniarz, trzymający nosze od strony głowy. – Natankowany leciał.
>
> – To dlatego ulgowo wyszedł. Po pijaku tak zawsze…
>
> Pacjent żadnego rekordu nie pobił, bo alkoholu we krwi nie miał wcale, opinia pielęgniarzy jednakże się rozeszła. Kiedy pielęgniarka zmieniała mu kroplówkę, bez otwierania oczu odezwał się ponownie i znów powiedział:
>
> – Chlup.
>
> – Nie, proszę pana – odmówiła sucho siostrzyczka. – alkoholu pacjentom nie podajemy. W pańskim stanie to w ogóle wykluczone i bardzo szkodliwe.
>
> Karpiowskiego odmowa nie obeszła, bo nadal był nieprzytomny. Rodziny o tym jego monotonnym gadaniu nie poinformowano, w obawie, że kochający i troskliwi krewni mogliby ulec życzeniom chorego i potajemnie dostarczyć mu wódki, co już niejeden raz się zdarzało.
>
> (…)
>
> Nadszedł bowiem wielki dzień, w którym Karpiowski po dwóch tygodniach nareszcie odzyskał przytomność i otworzył oczy. (…) Obecny był przy tym lekarz.(…)
>
> – Boli pana coś? Chce się panu pić? Wie pan, gdzie pan jest?
>
> – Chlup – powiedział Karpiowski jakoś dziwnie stanowczo.
>
> – O Boże, znowu…

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joanna-chmielewska/depozyt/karpiowski-sie-odezwal.md)

> (…) coraz bardziej jawiła mu się przed oczami w postaci harpii, hydry, ośmiornicy i smoka wawelskiego, razem wziętych.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joanna-chmielewska/depozyt/coraz-bardziej-jawila.md)

> Mężczyzna, jak wiadomo, składa się głównie z żołądka.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/joanna-chmielewska/depozyt/mezczyzna-jak-wiadomo.md)
