Jerzy Andrzejewski

Cytaty

  1. Kocham cię, Maud, zawsze cię kochałem, najpierw kochałem cię jak siostrę, ale od dawna kocham cię tak, jak mężczyzna kocha kobietę, kocham cię, Maud, i tylko ciebie kocham, najmilsza moja Maud, promyczku mój, ptaszku mój.

  2. Gdyby ludzie szczerze wyrażali swoje myśli, większość ich musiałaby się kończyć znakiem zapytania.

    s. 40

  3. Podziwiać można starość drugich, własna jest nieprzyzwoita.

    s. 217

  4. Cieniem każdej miłości jest cierpienie. Nie można nie kochać, ale jeśli się nie kocha, miłość rozszczepia się na miłość i cierpienie.

  5. (…) kresem oczekiwań jest rozczarowanie (…) każda zdobycz jest grobem nadziei, każde osiągnięcie jest grobem nadziei, czas zazdrośnie się zacieśnia wokół wszelkiego posiadania, tylko pragnienia, jakkolwiek i one muszą ulec zniszczeniu, użyczają nocom i dniom swobodniejszego oddechu.

  6. (…) polityka to nie jest praca, to są zajęcia, polityka stwarza sytuacje, a nie wartości (…).

    s. 105

  7. (…) miłość jest jak mydło, ubywa jej przy używaniu.

    s. 40

  8. Pogarda dla szmiry treściowej i artystycznej wydaje mi się równie niedorzeczna, jak niedorzeczną byłaby np. pogarda dla nawozu, który – być może – nie jest przyjemny w wyglądzie i w zapachu, jednak sprawia, że dzięki niemu świat roślinny uzyskuje bujną płodność.

    s. 5

  9. Nigdy mu nie powiedziałam, że go kocham i nigdy mu tego nie powiem, (…) moja miłość należy tylko do mnie, to jest tylko moja miłość.

    s. 30

  10. Potrzeba gwałtu i okrucieństwa targają naturą człowieka, człowiek przed nimi ucieka, ucieka od samotności, boi się jej i wstydzi, potem w stadzie, silny i szalony, zadaje i szerzy gwałt, jest ślepy, jest głuchy, ale jest silny, ponieważ jest szalony, aż przychodzi chwila przebudzenia i wówczas człowiek znów zostaje sam, tylko o całą zbrodniczość opętania bardziej niż przedtem samotny.

    s. 72

  11. Każdy człowiek ma jakąś rację, tylko nie każda racja wychodzi na zdrowie.

    s. 243

  12. Ponad wszystko na świecie kocham Maud, kocham ją, chociaż ona mnie nie kocha, ona jest krucha i delikatna, ma drobne, delikatne stopy, już teraz, choć zaledwie piąty tydzień jesteśmy w drodze, widzę w jej oczach zmęczenie, kto by ją chronił przed nazbyt ciężkimi trudami, kto by nad nią czuwał, gdyby mnie przy niej nie było?