# Cytat — Jakub Ćwiek, Liżąc ostrze

> – No cóż, stary draniu – powiedział Satyr, patrząc na ołtarz – tamto spaprałem dokumentnie, muszę przyznać.
>
> Bóg nie odpowiedział. Być może wcale już go tam nie było.
>
> Diabeł wstał, gwałtownym ruchem ściągając z twarzy maskę. Cisnął ją na ziemię i powoli ruszył w stronę wyjścia.
>
> – Dzięki, że grałeś uczciwie… Choć tak naprawdę gra dopiero się rozpoczyna, prawda?

- Autor: [Jakub Ćwiek](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek.md)
- Książka: [Liżąc ostrze](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/lizac-ostrze.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Jakub_%C4%86wiek#Li%C5%BC%C4%85c_ostrze) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/lizac-ostrze/no-coz-stary

## Więcej z tej książki

> – Hej, Drelich! – zawołał ktoś. – Żonaty jesteś, daj dziewczynie spokój.
>
> Kobieta odwróciła się i chciała żartem posłać mu buziaka. Wtedy jeden z robaków spełzł z jej dłoni wprost między rozchylone wargi.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/lizac-ostrze/hej-drelich-zawolal.md)
