# Cytat — Jakub Ćwiek, Kłamca 2

> Zeus zaciągnął się papierosem i puścił kółko z dymu.
>
> – Może trochę więcej szacunku – powiedział. – Jestem w końcu twoim ojcem.
>
> – O Tak – zgodził się bóg wina. – Ojciec Wirgiliusz liczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje – zaśpiewał, potwornie fałszując. – A czyim ojcem nie byłeś?
>
> – Moim – powiedział krótko Eros.
>
> – Co?
>
> – Mówię, że ja nie jestem jego synem.

- Autor: [Jakub Ćwiek](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek.md)
- Książka: [Kłamca 2](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/klamca-2.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Jakub_%C4%86wiek#K%C5%82amca_2._B%C3%B3g_marnotrawny) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/klamca-2/zeus-zaciagnal-sie

## Więcej z tej książki

> (…) dziś w programie Jerrego Springera będzie o kobietach, którym objawiły się anioły i zaszły w ciążę. Strasznie jestem ciekaw, jak to się udało, zważywszy, że skrzydlaci nie mają sprzętu, prawda?

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/klamca-2/dzis-w-programie.md)

> – Nie rób tego! – krzyknął Bachus, sięgając do kieszeni. (…) Wydobył z kieszeni jabłko. Uniósł je do góry niczym kapłan świętą relikwię.
>
> – Jeśli pozwolisz nam odejść, damy ci to – powiedział. – Mamy więcej.
>
> – Ten pan nie ma pojęcia, co to, Bachusie – stwierdził Eros.
>
> Loki wzruszył ramionami.
>
> – Przeciwnie – powiedział. – Doskonale wiem. To jest jabłko, owoc z drzewa zwanego jabłonią. Całkiem smaczny, choć bywa kwaskowaty, zależy od odmiany. Ale teraz wybaczcie, nie jestem głodny.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/klamca-2/nie-rob-tego.md)

> (…) nie zawsze trzeba wygrywać, żeby zostać zwycięzcą. Czasem wystarczy, że inni przegrają.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/jakub-cwiek/klamca-2/nie-zawsze-trzeba.md)
