# Cytat — Ivo Andric, Most na Drinie

> Bo twoja ambicja otwiera paszczę i chciwie szuka dalej. Ale to jest także twoim przekleństwem, że na niczym nie możesz poprzestać, niczym nasycić się i zadowolić. Podporządkowujesz wszystko swojej ambicji, ale sam jesteś jej pierwszym niewolnikiem i największym męczennikiem. Być może, że doczekasz się wielkiej sławy, osiągniesz sukcesy znacznie większe niż słabość zakochanych kobiet, lecz nic ci nie da zadowolenia, bo twoja ambicja będzie cię popychać dalej, bo ona pochłania wszystko, nawet największe osiągnięcia, i natychmiast o nich zapomina, ale każde, nawet najmniejsze niepowodzenie i urazę pamięta do grobowej deski. A gdy wszystko obedrze, połamie, splugawi, poniży, rozpędzi lub zniweczy wokół ciebie, wtedy na tej pustyni zostaniesz sam oko w oko ze swoją ambicją i nic nie będziesz mógł jej dać, wtedy będziesz się gryzł, ale to na nic ci się nie przyda, bo twoja pycha, przywykła do lepszych kąsków, wzgardzi tobą i odrzuci – a kim ty jesteś, chociaż inaczej wyglądasz w oczach większości, choć sam myślisz o sobie inaczej. Ale ja ciebie znam.

- Autor: [Ivo Andric](https://www.zielonecytaty.pl/ivo-andric.md)
- Książka: [Most na Drinie](https://www.zielonecytaty.pl/ivo-andric/most-na-drinie.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Most_na_Drinie#B) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/ivo-andric/most-na-drinie/bo-twoja-ambicja

## Więcej z tej książki

> Życie w kasabie koło mostu stawało się coraz bardziej ruchliwe, wydawało się coraz szczęśliwsze i bogatsze, a płynęło spokojnie, zdobywając nie znaną dotąd równowagę, ową równowagę stabilizacji, do której zawsze i wszędzie dąży, a osiąga tylko rzadko, częściowo i przemijająco (…) Były to trzy dziesięciolecia względnego dobrobytu i pozornego spokoju za panowania Franciszka Józefa, kiedy to niejeden Europejczyk wyobrażał sobie, iż wykrył bezbłędną formułkę na urzeczywistnienie stuletnich marzeń o pełnym, szczęśliwym rozwoju jednostki w ogólnej wolności i postępie, kiedy to wiek XIX rozpościerał przed oczami milionów ludzi swoje różnorodne, złudne dobrodziejstwa, stwarzając iluzję komfortu, bezpieczeństwa i szczęśliwości dla wszystkich i dla każdego z osobna po przystępnych cenach i na raty (…) Naród otrzymał porządek, zarobek i bezpieczeństwo. A to wystarczyło, aby życie, zewnętrzne życie ruszyło „torem doskonalenia i postępu”. Resztę spychano w pomrokę podświadomości, gdzie żyją i nurtują zasadnicze uczucia i niezniszczalne wierzenia poszczególnych ludów, wyznań i kast, i na pozór martwe i pogrzebane sposobią się dla późniejszych, odległych czasów nieprzewidziane przemiany i katastrofy, bez których narody, zda się, nie mogą istnieć, osobliwie ten kraj (…) Dla większości przedstawicieli nowej władzy, tak wojskowych, jak cywilnych, kraj ten był obcy, a o narodzie nie mieli pojęcia; sami mało znaczący, ale na każdym kroku czuło się, iż są drobną cząstką tego wielkiego mechanizmu i że za każdym z nich stoją w długich szeregach i na niezliczonych szczeblach potężniejsi ludzie i wyższe urzędy. To dodawało im powagi, która znacznie przewyższała ich osobowość, i wywierało magiczny wpływ, któremu łatwo się ulegało (…) Nowe bytowanie wcale nie było mniej ograniczane i skrepowane niż za dawnych czasów tureckich, tylko lżejsze i bardziej ludzkie, a więzy i warunki były teraz daleko i zręcznie ustawione, tak że nikt ich bezpośrednio nie odczuwał. Stąd każdemu wydawało się, iż dokoła niego zrobiło się nagle przestronniej, swobodniej, barwniej i zasobniej (…) W gruncie rzeczy teraz też było sporo zakazów, przepisów i prawnych przeszkód; za występki karano, a za przyjemności trzeba było płacić, ciężej i drożej niż dawniej, tylko prawo i metody były inne, stwarzały iluzję, że w tym, jak i we wszystkim innym życie stało się nagle przestronniejsze, przyjemniejsze i swobodniejsze.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/ivo-andric/most-na-drinie/zycie-w-kasabie.md)

> Traf chciał, traf, co miażdży słabych i nieostrożnych, że poczet ten otworzyli ci dwaj prości ludzie z tłumu nieuczonych, biednych i niewinnych, jako że tacy często bywają pierwszymi, którzy tracą przytomność umysłu w wirze wielkich wydarzeń, a wir ten nieprzeparcie ich wciąga i pochłania.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/ivo-andric/most-na-drinie/traf-chcial-traf.md)

> Tym sposobem ze strażnicy i krwawych, związanych z nią wydarzeń nie pozostał inny ślad prócz kilku smutnych wspomnień, które coraz bardziej zacierały się i znikały wraz z pokoleniem, oraz jednej dębowej belki, ocalałej z pożaru (…) Tym sposobem rosły nowe pokolenia w cieniu mostu, a on niby pył otrząsał z siebie wszelkie ślady, jakie pozostawiały na nim przemijające kaprysy albo potrzeby ludzkie, i zawsze ten sam – trwał niezmiennie.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/ivo-andric/most-na-drinie/tym-sposobem-ze-straznicy.md)
