to my rodzimy mężczyzn o mocnych dłoniach nie z uśmiechu lecz z bólu i ziemi [...] — Halina Poświatowska
to my rodzimy mężczyzn o mocnych dłoniach
nie z uśmiechu lecz z bólu i ziemi [...]
Oda do rąk, * * * (to my rodzimy mężczyzn o mocnych dłoniach) · s. 65
Więcej z tej książki
Nie potrafię przypomnieć rysów twojej twarzy - zatarły się w rozpaczy jak słowo w plamie atramentu.
Jeszcze jedno wspomnienie, * * * (Znaleźć ciebie - spojrzeć na ciebie) · s. 108
Mój kochany zapytał mnie: czy zawsze będziesz mnie kochała? Odpowiedziałam: jeśli wieczność jest chwilą pomiędzy moim sercem pustym a moim sercem wezbranym z miłości, nigdy nie będzie czasu, w którym nie kochałabym ciebie
Jeszcze jedno wspomnienie, * * * (Mój kochany zapytał mnie) · s. 91
płomień
żyje doskonale bo krótko
[...]Jeszcze jedno wspomnienie, * * * (płomień) · s. 84

