[...] nie zwracał uwagi na to, co do niego mówiono, tylko wpatrywał się w mrok oczu, by odgadnąć to, czego mu… — Gabriel García Márquez
[...] nie zwracał uwagi na to, co do niego mówiono, tylko wpatrywał się w mrok oczu, by odgadnąć to, czego mu nie mówiono [...].
s. 16
Więcej z tej książki
Za prawdą zawsze kryła się inna prawda.
Sami zobaczycie, mówił, znowu rozdzielą wszystko pomiędzy księży, jankesów i bogaczy, i oczywiście guzik dla biedaków, bo tym będą zawsze tak dokopywać, że w dniu, kiedy gówno nabierze wartości, biedacy urodzą się bez dupy, sami zobaczycie.
Nie ma bardziej poniżającej i niesprawiedliwej kary dla człowieka niż zdrada jego własnego ciała.

