[...] był tak samotny w swej chwale, że nawet wrogów nie miał [...]. — Gabriel García Márquez
[...] był tak samotny w swej chwale, że nawet wrogów nie miał [...].
s. 40
Więcej z tej książki
[...] gdybyś przynajmniej umiał śpiewać albo gdybyś był arcybiskupem czy żeglarzem, ale ty jesteś tylko generałem, więc do niczego innego się nie nadajesz [...].
s. 67
[...] wiedział od początku, że jedyną bronią, zdolną pokonać niezwyciężonego, jest przyjaźń [...].
s. 65
[...] my, twardzi mężczyźni, nie mamy czym oddychać, jeśli nie czujemy ziemi [...].
s. 62

