# Cytat — Francesca Simon, Koszmarny Karolek i wstrętne gacie

> Mama dotknęła spoconego czoła Damianka.
>
> – Masz z pewnością gorączkę – stwierdziła mama. – Nie powinieneś dzisiaj iść do szkoły.
>
> – Ale nie chciałbym opuszczać lekcji – powiedział Damianek.
>
> – Wracaj do łóżka – zarządziła mama.
>
> – Ale ja tak bardzo chcę iść – zaczął płakać Damianek. – Dzisiaj na pewno będę... – blada i spocona twarz Damianka nagle zzieleniała. Poderwał się z krzesła i rzucił w kierunku klo. Mama pobiegła za nim.

- Autor: [Francesca Simon](https://www.zielonecytaty.pl/francesca-simon.md)
- Książka: [Koszmarny Karolek i wstrętne gacie](https://www.zielonecytaty.pl/francesca-simon/koszmarny-karolek-i-wstretne-gacie.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Francesca_Simon#Koszmarny_Karolek_i_wstr%C4%99tne_gacie) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/francesca-simon/koszmarny-karolek-i-wstretne-gacie/mama-dotknela-spoconego

## Więcej z tej książki

> Auuu. Bolało go gardło.
>
> Oooj. Bolał go brzuch.
>
> Uuuch. Bolała go głowa.
>
> Hurra! Był chory!
>
> Jaki zatem program?
>
> Matma czy Maksio Mutant?
>
> Czytanie czy czatowanie?
>
> Testy czy tosty?
>
> Przecinki czy przyjemności?
>
> Hmmmm, myślał Koszmarny Karolek. Wybór był prosty.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/francesca-simon/koszmarny-karolek-i-wstretne-gacie/auuu-bolalo-go-gardlo.md)
