# Cytat — Dariusz Baliszewski, Trzecia strona medalu

> Historia, wbrew temu, co sądzimy, nie płacze. Historia natomiast żywi się łzami. Każda historia, także nasza polska, w której czego, jak czego, ale łez nigdy nie brakowało. Historia zimno i bezwzględnie notuje fakty i zdarzenia, notuje słowa i zachowania. Na wszystko patrzy bez emocji i bez łez, by wszystko dostrzec i zapisać. Historia jest w kwietniu 2010, w tych dniach polskiej żałoby, wszędzie i wszędzie próbuje zrozumieć to, co się dzieje. Kiedyś będzie to chciała opowiedzieć bez wzruszeń i bez łez, prawdziwie.

- Autor: [Dariusz Baliszewski](https://www.zielonecytaty.pl/dariusz-baliszewski.md)
- Książka: [Trzecia strona medalu](https://www.zielonecytaty.pl/dariusz-baliszewski/trzecia-strona-medalu.md)
- Strona: 90
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Trzecia_strona_medalu) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/dariusz-baliszewski/trzecia-strona-medalu/historia-wbrew-temu

## Więcej z tej książki

> Pisanie historii nad Wisłą zawsze było pracą trudną, poważną i niesłychanie odpowiedzialną. Trzeba było bowiem pisać ją tak, by nikogo specjalnie nie obrazić, nikogo nie urazić ani nie dotknąć, a już w żadnym razie nie obwinić czy nie oskarżyć. Trzeba było pisać ją tak, jak gdyby los ludzi i narodów już wcześniej zapisany został gdzieś na górze, a sprawą człowieka było tylko co najwyżej przepisanie i dodanie ilustracji. Wszelkie zaś oceny, sądy i osądy historii należało pozostawić na później, najlepiej na czas Sądu Ostatecznego. Nawet dzisiaj, w XXI wieku, trudno jest wprost napisać, że generał Taki-to-a-taki był tchórzem, pajacem, a wszystko wskazuje na to, że przede wszystkim był zdrajcą.

s. 285 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/dariusz-baliszewski/trzecia-strona-medalu/pisanie-historii-nad.md)

> Nie ma w całych polskich dziejach większej zagadki i większej tajemnicy niż ta historia sprzed blisko tysiąca lat, historia o złym królu Bolesławie i dobrym biskupie Stanisławie. Zły król, porywczy i gwałtowny, nieludzki i brutalny, kazał zabić, a może nawet sam zabił biskupa, który po wielokroć go upominał, ganiąc królewską niemoralność i zbytnią surowość wobec poddanych. A gdy wszelkie upomnienia zawiodły, zły król dalej za nic sobie miał przestrogi kapłana, ten rzucił na niego z ambony klątwę, co w owym XI wieku równało się cywilnej śmierci przeklętego, nawet jeśli był on królem. Szlachetny kapłan Stanisław za swą nieugiętą służbę prawdzie zapłacił męczeńską śmiercią, a występny król musiał porzucić tron, musiał opuścić kraj i udać się na wygnanie, z którego nigdy miał już nie powrócić.

s. 7 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/dariusz-baliszewski/trzecia-strona-medalu/nie-ma-w-calych.md)

> Polacy, jak powszechnie wiadomo, też swój język mają. Także język polityki. Jednak żywe do dzisiaj publiczne przekonanie, że polski język parlamentarny kiedykolwiek znaczył tyle, ile: przyzwoity, zgodny z dobrymi obyczajami, kulturalny – jest zwyczajnym nadużyciem semantycznym. Polski język polityczny zawsze bowiem był taki jak polska polityka: gruby, szorstki, nieporadny i pełen błędów. Jaki zresztą miałby być?

s. 55 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/dariusz-baliszewski/trzecia-strona-medalu/polacy-jak-powszechnie.md)
