# Cytat — Charles Willeford, Nadzieja dla umarłych

> Jej ciąża w ogóle nie przeszkadza nam w pracy. Nie ma żadnych niebezpiecznych sytuacji, a jak będzie się zanosiło na coś takiego, zostawimy ją na komendzie. Albo coś.

- Autor: [Charles Willeford](https://www.zielonecytaty.pl/charles-willeford.md)
- Książka: [Nadzieja dla umarłych](https://www.zielonecytaty.pl/charles-willeford/nadzieja-dla-umarlych.md)
- Strona: 166
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Charles_Willeford#Nadzieja_dla_umar%C5%82ych) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/charles-willeford/nadzieja-dla-umarlych/jej-ciaza-w-ogole

## Więcej z tej książki

> Po lewej stronie, dalej na południe, Hoke dostrzegł światła Virginia Key i Key Biscayne.
>
> „Jaka jest różnica między syfilisem i rzeżączką a deweloperami na Key Biscayne?.”
>
> „Syfilisu i rzeżączki można się pozbyć”.

s. 129 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/charles-willeford/nadzieja-dla-umarlych/po-lewej-stronie.md)

> – Nie udałoby ci się długo ukrywać ciąży. Prędzej czy później ojciec by się zorientował, chyba że zrobiłabyś skrobankę. A na to masz jeszcze sporo czasu.
>
> – Nie zrobię skrobanki. Dziecko w łonie ma już duszę.

s. 143 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/charles-willeford/nadzieja-dla-umarlych/nie-udaloby-ci-sie.md)

> – Co to jest bang-bang? – spytała Ellita.
>
> – Wódka, którą osadzeni pędzą pod barakami. Wynoszą z kuchni obierki po kartoflach, syrop po ananasach w puszce, rodzynki ze stołówki, potem dodają trochę drożdży i warzą to wszystko w jakimś naczyniu. Dochodzi do fermentacji, mocne to jak cholera, ale ja bym tego nie wypił nawet za milion dolarów. Można oślepnąć od takiego gówna. Oj, przepraszam, Ellita.

s. 251 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/charles-willeford/nadzieja-dla-umarlych/co-to-jest.md)
