# Cytat — Charles Bukowski, Z szynką raz!

> Chodziłem w różne miejsca, ale najbardziej mnie dołowała biblioteka. Przeczytałem wszystko, co w niej było. W końcu przychodziłem już tylko po to, żeby złapać pierwszą lepszą grubą książkę i rozejrzeć się za jakąś młodą dziewczyną. Zawsze się tam kręciły. Siadałem o kilka krzeseł dalej i udawałem, że czytam. Robiłem inteligentne miny, bo miałem nadzieję, że któraś mnie poderwie. Wiedziałem jaki jestem brzydki, ale myślałem, że jeżeli będę dosyć inteligentnie wyglądał, to może jednak mi się uda. Nigdy się nie udało. Panienki robiły notatki, wstawały i wychodziły, a ja śledziłem magiczny rytm ich ciał pod czystymi sukienkami. Co zrobiłby w podobnych okolicznościach Maksym Gorki?

- Autor: [Charles Bukowski](https://www.zielonecytaty.pl/charles-bukowski.md)
- Książka: [Z szynką raz!](https://www.zielonecytaty.pl/charles-bukowski/z-szynka-raz.md)
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Charles_Bukowski#Z_szynk%C4%85_raz!) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/charles-bukowski/z-szynka-raz/chodzilem-w-rozne

## Więcej z tej książki

> „Dadzą nam dupy” – myśleliśmy, patrząc na dziewczyny. Ale większość z nas tylko się onanizowała. Onanizm. Pamiętam to odkrycie. Kiedyś rano Eddie zaskrobał w moje okno. – Co jest? – spytałem. Podniósł probówkę, na której dnie widać było jakiś biały płyn. – Co to takiego? – Spuściłem się – odparł Eddie. – Spuściłem się do probówki. – Taaa? – No. Wystarczy, że naplujesz sobie na rękę i potrzesz chuja. Mówię ci, jaka frajda, i zaraz z czubka pryska to białe. To się nazywa lagier. – Taaa? – No. Eddie poszedł sobie. Po namyśle postanowiłem spróbować. Chuj zaraz mi stanął i było naprawdę ekstra, coraz lepiej. Branzlowałem się bez opamiętania i czułem się jak nigdy w życiu. W końcu z czubka chuja prysnął ten biały sok. Odtąd co pewien czas waliłem konia. Jeszcze lepiej wychodziło, kiedy sobie wyobrażałem, że robię to z dziewczyną.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/charles-bukowski/z-szynka-raz/dadza-nam-dupy.md)

> Kto miał więcej niż dziesięć karniaków i nie zdążył odpracować, nie zdawał do następnej klasy. Mnie tam było wszystko jedno, czy zdam, czy nie. Nie mój problem. Mogę tak całe życie kiblować, coraz starszy i coraz większy. W końcu wszystkie dziewczyny będą moje.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/charles-bukowski/z-szynka-raz/kto-mial-wiecej.md)

> Kiedy tak siedziałem nad flaszką, zacząłem myśleć o samobójstwie, ale czułem jakąś dziwną sympatię do swojego ciała, do życia. Jedno i drugie było całe pokancerowane, ale za to moje. Patrzyłem w lustro nad komodą i uśmiechałem się do siebie, myśląc: „Skoro już masz odejść, to równie dobrze możesz zabrać ze sobą dziesięciu albo i dwudziestu…”.

[Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/charles-bukowski/z-szynka-raz/kiedy-tak-siedzialem.md)
