Miał szczęśliwy śmiech dziecka, które jeszcze nie rozbiło talerza.
– Źle pan wygląda – zawyrokował.– Niestrawność – odparłem.– A co panu zaszkodziło?– Życie.
– Źle pan wygląda – zawyrokował.
– Niestrawność – odparłem.
– A co panu zaszkodziło?
– Życie.
Pisarz nigdy nie jest osobą godną zaufania.
Obszedłem cały dom, w którym czuć już było jej nieobecność, gasząc jedną po drugiej zapalone wieczorem świece.
Wszystkie cytaty z tej książki