# Cytat — Carlo Gnocchi, Chrystus wśród Strzelców Alpejskich

> Kiedy włoskie pociągi wojskowe czy nasze oddziały pojawiały się na stacjach kolejowych w Rosji, na ulicach podbitych miast czy na błotnistych drogach wiejskich, tam wszędzie wybuchała prosta i żarliwa wiara poczciwego ludu rosyjskiego, jak podziemny strumień, który odnalazł promień światła po długiej wędrówce. Zanim o chleb, a często zamiast chleba, proszą o przedmioty kultu bosi, obdarci mężczyźni i kobiety.

- Autor: [Carlo Gnocchi](https://www.zielonecytaty.pl/carlo-gnocchi.md)
- Książka: [Chrystus wśród Strzelców Alpejskich](https://www.zielonecytaty.pl/carlo-gnocchi/chrystus-wsrod-strzelcow-alpejskich.md)
- Strona: 39
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Carlo_Gnocchi#Chrystus_w%C5%9Br%C3%B3d_Strzelc%C3%B3w_Alpejskich) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/carlo-gnocchi/chrystus-wsrod-strzelcow-alpejskich/kiedy-wloskie-pociagi

## Więcej z tej książki

> Mogę powiedzieć, że w tych tragicznych dniach wreszcie zobaczyłem człowieka. Człowieka nagiego, bez hamulców, zupełnie odartego z jakiejkolwiek konwencji, całkowicie we władaniu najprymitywniejszych instynktów, które, do tej pory skryte w najdalszych zakamarkach psychiki, w przerażający sposób wypłynęły na powierzchnię z powodu okrucieństwa wydarzeń nie do udźwignięcia.

s. 28 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/carlo-gnocchi/chrystus-wsrod-strzelcow-alpejskich/moge-powiedziec-ze-w-tych.md)

> Trzeba mieć wybitnie wysoką religijną świadomość dostojnej przewagi macierzyństwa nad każdym innym ludzkim powołaniem, aby mieć niespotykaną, prostą i piękną odwagę przesłania swojego błogosławieństwa księdzu.

s. 65 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/carlo-gnocchi/chrystus-wsrod-strzelcow-alpejskich/trzeba-miec-wybitnie.md)

> Śpiewne i zbolałe głosy dzieci na opustoszałych polskich drogach, wołające o kawałek chleba (…) Ileż to razy powracały w mojej duszy, jak echo dalekiego płaczu i nie dający spokoju wyrzut sumienia! Maluchy te, to była sama skóra i kości, wychudzone i wyciągnięte rączki, nóżki jak patyczki, trzęsące się z zimna w zbyt szerokich spodenkach… Nagle zbiegały się zewsząd, kiedy pojawiały się pociągi z włoskimi żołnierzami (…) walczyły o kawałki chleba rzucane im z okien pociągu… i na własne oczy widziałem, jak niemiecki wartownik wystrzelił serię z karabinu w sam środek tej hałaśliwej, obdartej gromadki!

s. 122 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/carlo-gnocchi/chrystus-wsrod-strzelcow-alpejskich/spiewne-i-zbolale.md)
