# Cytat — Andrzej Sapkowski, Rozdroże kruków

> – Robotników pies chędożył, bo oni z szarwarku większością. Ale czasem potwór brygadzistę utrupi, a to mi pracę dezorganizuje, front robót w łeb bierze. A, co tu gadać. Powiadam, wiedźmin mi potrzebny, zawalę termin, mało, że premie diabli wezmą, ba, jeszcze kontrolę naślą. A kontrola…
>
> – Zawsze coś znajdzie – ze zrozumieniem pokiwał głową Bulava. – A to materiał na lewo sprzedany, już to kosztorysy zawyżone (…)

- Autor: [Andrzej Sapkowski](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski.md)
- Książka: [Rozdroże kruków](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow.md)
- Strona: 10
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Andrzej_Sapkowski#Rozdro%C5%BCe_kruk%C3%B3w) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/robotnikow-pies-chedozyl

## Więcej z tej książki

> Ale jakże to tak, wiedźmin na kobyle, miast na ogierze? Niehonornie jakoś. Że co? Że to twój najmniejszy problem? Ha, klient nasz pan, chce klacz, ma klacz. Aleć to, he, he, mości wiedźminie, z końmi jak z rybami. Jać tu dzianety niby szczupaki dorodne oferuję, a ty sobie płotkę wybierasz. Z czego się śmiejesz? Czy ja powiedziałem coś śmiesznego?

s. 80 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/ale-jakze-to-tak.md)

> Bezszelestnie przeszedł korytarzem i wyszedł na dziedziniec, na pomosty. I o mało nie wpadł na wodnika.
>
> Stwór skurczył się, przestąpił z łapy na łapę. Wybałuszył na Geralta ślepia i otworzył żabią paszczę.
>
> Obaj stali nieruchomo. Ciszę przerwał Geralt.
>
> – Do kuchni, co?
>
> – Brekek.
>
> – Masz, kurwa, szczęście – wycedził wiedźmin. – Bo nie mam na ciebie czasu. Spieprzaj.

s. 187 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/bezszelestnie-przeszedl-korytarzem.md)

> Geralt uchylił się bez trudu, śmiejąc się w duchu. Nierozumnym raczej, a wręcz szaleńczym pomysłem było atakować wiedźmina czymś tak ciężkim i mało poręcznym, jak widły.

s. 284 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/geralt-uchylil-sie.md)
