# Cytat — Andrzej Sapkowski, Rozdroże kruków

> – Pani Pampinea Monteforte – kontynuowała kapłanka, pozwalając sobie na leciutki uśmieszek – wspomina cię mile, powiedziałabym, że ma cię we wdzięcznej pamięci. Czymżeś to sobie na taką wdzięczność zasłużył, co? Ho, ho, Geralcie, młode panienki z „Lorelei” to jedno, ale żeby zaskarbić sobie, hmm… Sympatię samej szefowej, osoby o idącym w lata doświadczeniu, no, no. (…)
>
> A na dokładkę – kapłanka nie dawała za wygraną – mistrzyni Vrai Natteravn, spiesząca ci na pomoc na skrzydłach magii i ratująca swym medycznym kunsztem. Jej również jakoś tam się kiedyś zasłużyłeś, jak mniemam. Na przyszłość dobra rada, chłopcze. Trzymaj się z daleka od czarodziejek. Im dalej, tym lepiej, wierz mi.

- Autor: [Andrzej Sapkowski](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski.md)
- Książka: [Rozdroże kruków](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow.md)
- Strona: 262
- Źródło: [Wikicytaty](https://pl.wikiquote.org/wiki/Andrzej_Sapkowski#Rozdro%C5%BCe_kruk%C3%B3w) ([CC BY-SA 4.0](https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/))
- Strona cytatu: https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/pani-pampinea-monteforte

## Więcej z tej książki

> Ale jakże to tak, wiedźmin na kobyle, miast na ogierze? Niehonornie jakoś. Że co? Że to twój najmniejszy problem? Ha, klient nasz pan, chce klacz, ma klacz. Aleć to, he, he, mości wiedźminie, z końmi jak z rybami. Jać tu dzianety niby szczupaki dorodne oferuję, a ty sobie płotkę wybierasz. Z czego się śmiejesz? Czy ja powiedziałem coś śmiesznego?

s. 80 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/ale-jakze-to-tak.md)

> Bezszelestnie przeszedł korytarzem i wyszedł na dziedziniec, na pomosty. I o mało nie wpadł na wodnika.
>
> Stwór skurczył się, przestąpił z łapy na łapę. Wybałuszył na Geralta ślepia i otworzył żabią paszczę.
>
> Obaj stali nieruchomo. Ciszę przerwał Geralt.
>
> – Do kuchni, co?
>
> – Brekek.
>
> – Masz, kurwa, szczęście – wycedził wiedźmin. – Bo nie mam na ciebie czasu. Spieprzaj.

s. 187 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/bezszelestnie-przeszedl-korytarzem.md)

> Geralt uchylił się bez trudu, śmiejąc się w duchu. Nierozumnym raczej, a wręcz szaleńczym pomysłem było atakować wiedźmina czymś tak ciężkim i mało poręcznym, jak widły.

s. 284 — [Strona cytatu](https://www.zielonecytaty.pl/andrzej-sapkowski/rozdroze-krukow/geralt-uchylil-sie.md)
